Dzięki Lean
Czyli to jest takie wiewiórczenie-podgryzanie troszkę tego, troszkę tamtego, nic nie do syta. Poza tym trzeba jednak znaleźć w ciągu - często zalatanego - dnia czas na już nie tyle co przygotowanie (bo tu faktycznie się nie da poszaleć) ale zjedzenie nawet tego drobiazgu.