-
duży kubełek lodów waniliowych i śmietankowych z syropem wiśniowym
No i troche popdrzerałam innych rzeczy
-
agrrrrrrrrr
Znow kupa roznego zarcia,ale i slodycze,slodycze i jeszcze raz slodycze. Ostatnio u mnie wyglada to tak: 2 dni obzerania sie,2 noce zdychania, dzien gdzie tez zdycham,wiec nie wciskam w siebie,bo po prostu mnie odrzuca na widok tego co tak pochlanialam przez dwa dni, wiec jest to jeden zdrowy dzien,a potem znow 2 dni obzarstwa i tak w kolko... No dzisiaj jest ten 2dzien,wiec moze chociaz jutro bedzie dzien zdrowszego jedzenia.Albo i legnie nawet ten tryb,bo rodzice jutro wracaja i przywioza za pewne mase slodyczy i bedzie:zjedz sobie. A ze to inne slodycze niz pozeram dzis i wczoraj...;(...Aaaaaaaaaa! Czemu ja jem te wstretnie niezdrowe slodkosci? Koniec, od przyszlego tygodnia zaczynam kuracje oduzaleznieniowa. Przez miesiac nie tkne slodkiego. Mozecie trzymac mnie za slwo. Jak sie zlamie to mozecie mi wspolnie wymyslec jakas kare
czekam na propozycje kary,moze to mnie zmobilizuje
A tu macie moja obietnice,na pismie,wiec juz nie moge sie wykrecic.
-
Musisz napisać porządne oświadczenie i podspisać się własną krwią
Potem wysłać każdej z nas żebyśmy miały dowód 
Zobaczymy czy wytrzymasz miesiąc
Jako kare za jedego słodycza proponuję jeden dzień odizolowania od społeczeństwa, zamknięcie w piwnicznej komórce o samej wodzie i suchym chlebie :>
-
kara rownowazna co do winy
Chociaz lepiej o samej wodzie, chlebek rekwirujemy
a oswiadczenia powysylam poczta
i zeby nie blo niejasnosci ,mam zamiar zrezygnowac z:
-wszelkich ciast,ciasteczek,cukiereczkow,czekolad i innych zawierajacych cukier jedzonek zaliczanych do kategorii slodyczy-nawet batonikow mussli
-rodzynek(moja zmora) i innych bakalii
-okropnych sezamkow,ktore mnie przesladuja
-platkow mussli zzeranych na sucho w ilosciach niezbyt skromnych:]
-jablek(bo przewaznie od nich zaczyna sie lancuch slodyczy
jedynie moge wszamac otreby granulowane(ale jnajwyzej do 50g!...ostatnio szly nawet na paczki
jogurty,serki itp. tez nieslodzone
a poza slodyczami,rezygnuje z:
-ketchupu(oj,bedzie trudno,ostatnio leje go do wszystkiego
)
-sera żółtego(bo potrafie wchłonąć go,az do momentu,że mój brzuch stanowczo protestuje,ale i tak jest lekcewazony...
-bialego pieczywa z maslem(nawet i do niego sie ostatnio przysiadlam,teraz tylko zdrowe razowe
ale przyznam,ze cieply chlebek z maselkiem i plasterkami rzodkieweczki to cos co luuuubie;P)
Dobra, to moje postanowienia. Wprowadzam je od poniedzialku,az na miesiac. Moze uda mi sie przez ten czas na nowo nabrac dobrych nawykow
-
Niezła ta lista
Jeśli ci się uda to będę pełna podziwu, zważając na fakt że dieta ci nie jest potrzebna
Ja bym chyba nie dała rady gdyby wiedziała że moge to jesc! A co z lodami? Lody bedziesz wcinać? :>
-
a wiesz,ze lodow jeszcze w tym roku w ogole nie jadlam
To moze lepiej ich nie tykac;P Sprobuje obyc sie bez, zobaczymy jak mi bedzie to szlo,w koncu troszke tych zakazow sobie wprowadzilam... ale co to dla mnie
-
JA od jutra kocnze ze slodyczami
dzisiaj mam urodizny ale juz sie obzarlam i na imrpezie postaram sie jesc tylko salatki
ehhh
-
Motylqu wszystkiego dobrego! :P
MlodyAniolku widzialam Twoje foty...mam nadzieje ze sie nie obrazisz za to co powiem,ale czy Ty nie jestes za chuda?moze masz taki problem jak ja,ze po diecie boisz sie ze przytyjesz i liczysz dalej kcal?
-
chcialam zgrzeszyc-ale tytul tego topiku mnie URATOWAL !!!! (mialo byc to ciasto)
-
alinko,na tych fotkach jestem ja w wersji przed decyzja nabrania nieco cialka. Aktualnie waze jakies(ostatnio bylo to) 3- 4kilogramki wiecej. Nie licze kalorii,absolutnie nie zamierzam sie odchudzac. Chyba,ze kiedys przytyje z 10kilo
oczywiscie,az tyle cialka nie zamierzam nabierac;P
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki