Nie wiedzialam gdzie umiescic ten temat, ale w koncu tutaj najbardziej mi pasowal...


Mysle, ze problem dotyczy nie tylko mnie i watek bedzie sie ciekawie rozwijal.

Otoz interesuje mnie jak godzicie dziete z gotowaniem dla faceta / rodziny. Wiadomo - my, w trakcie diety chcemy jest niskokaloryczne, zdrowe potrawy. I jak to zrobic, zeby nie odbywalo sie to kosztem osob, dla ktorych gotujemy??

Macie moze jakies sprawdzone przepisy, na niskokaloryczne / niskotluszczowe obiady, kolacje, ktore mozna jest wspolnie, bez wyrzeczen, wyrzutow sumienia i cierpienia faceta?