ehhh... madry polak po szkodzie... radze poczatkujacym nie rzucac sie odrazu na cwiczenia wszystkie bo efekty beda mizerne... doradzam stopniowosc... na poczatek 6 weidera, a na jakims 10 dniu 8 min... ja odrazu rzucilem sie na drugi dzien weidera i zrobilem wszystkie cwiczenia 8min i do tego zrobilem sobie marszobieg 10km i na drugi dzien z lozka nie moglem wstac... Teraz sie wycwaniaczylem i zamowilem sobie kreatyne i bialko przyswajalne wiec bede mogl cwiczyc do woli sobie... jednak jak nie chcecie miesni (glownie kobiety) to radze umiarkowanie bo bedziecie musialby trening przerwac...co prawda poczatkowo dalo to efekty bo w 3 dni stracilem 1,5kg, ale teraz drugi dzien jade tylko na 6 weidera (trzeba ciagnac dalej) i dodatkowo spacery... 3-4h dziennie...

P.S. kolejna metoda, zeby nie podjadac: kropla amolu na reke i wdychasz przez minute (odkrycia dokonalem smarujac sobie brzuch bo strasznie bolal mnie )