ja robie troszkie inaczej tez narzucone niby troche z gory ale juz troche zmodyfikowalam pod siebie

poniedzialek: aerobic + cardio (65min)

wtorek: silowy + cardio (50min)

sroda: cardio (65)

czwartek: silowy + cardio (50)

piatek: wolne

sobota: silowy + cardio (50)

niedziela: cardio (65)

silowy mam na zmiane: raz rece i brzuch... raz nogi i brzuch... a ogolnie to sobie pomodyfikowalam wszystko pod moj rozklad zajec... wymiary powoli ida w dol... teraz sie skupiam na tym by doprowadzic dietke do perfekcji

przygode z silka zaczelam na poczatku od aerobicu i cardio... po jakims miesiacu wlaczylam sobie trening silowy... no a od grudnia staram sie tak na maksa cwiczyc jest to troszke utrudnione bo silke mam tu gdzie studiuje, a do domku tez trzeba jezdzic...

do czego zmierzam... w grudniu jak zaczelam tak mocniej trenowac lykalam lekarstwa... nie mialam apetytu i by w ogole dobic kalorycznosc to jadlam dwa posilki dziennie - dosc tluste - byle kaloryczne - znaczy by dobic do 1000 kcal... i... po 3 tygodniach takich treningow nie moglam sie doczekac swiat az sobie odpoczne - bo bylam po prostu przemeczona... czulam jak mnie miesnie bola... bylam apatyczna... cwiczen nie wykonywalam zle wiec cos musialo byc w diecie... wiec od 2 stycznia wyliczam dokladnie sobie dietki - razem z witaminkami ze wszystkim... jem 5 posilkow dziennie w sumie 1500 kcal... no i staram sie by byla to dieta wysokobialkowa - wypisalam sobe rozne przepisy ktore sobie powoli probuje... ahhh i kupilam sobie karnityne - ale szczerze - nie wiem czy sa po niej jakiekolwiek efekty moze poza tym ze biore wieksze obciazenia

wiec lepiej zastanow sie jeszcze raz nad tym... i posluchaj juz osob ktore jakies bledy maja na swoim sumieniu