Strona 70 z 106 PierwszyPierwszy ... 20 60 68 69 70 71 72 80 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 691 do 700 z 1052

Wątek: Nienna walczy z własnymi słabościami! :)

  1. #691
    Guest

    Domyślnie

    Najlepszy sopsób na to by nie przekroczyć limitu kalori to jest ich nie liczenie . Głowa do góry nie ma źle, a wręcz przeciwnie, jest bardzo dobrze. Też tak chcę.

  2. #692
    Guest

    Domyślnie

    Czepiasz sie 1300 to naprawdę ładnie

  3. #693
    courtizzle Guest

    Domyślnie

    Moim zdaniem jak wywali się z jadłospisu pieczywo makaron i inne rzeczy zawierające węglowodany to idzie lepiej
    Ja np. wczoraj byłam w supermarkecie na zakupach, kupiłam dla rodziców gorącą bagietkę i nawet jej nie spróbowałam Absolutnie nie miałam ochoty.
    No i wydaje mi się że jedząc warzywa, owoce, jajka, jogurty, twarożki, chude mięso... nie trzeba się zbytnio martwić o kalorie Ja jem wszystko co chcę z wykluczeniem tych najgorszych węglowodanów i mieszczę się w 1000

  4. #694
    Nika1990 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    29-03-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    No ale co zrobić, gdy na obiad mama przygotuje cos z makaronem??
    (spagetti, zupa itp) ??

  5. #695
    Guest

    Domyślnie

    No to trudno trzba zjejść, albo stoczyc wielomiesięczny bój z mamą w kuchni o patelnie i wziąść się samemu za gowtowanie .

  6. #696
    puszysta15 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-04-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    Ja bez węglów bym nei wytrzymała:/

  7. #697
    Awatar Nienna
    Nienna jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    07-02-2007
    Mieszka w
    Wrocław
    Posty
    68

    Domyślnie

    Hehe, no najlepiej samemu coś zacząć w kuchni gotować i wydaje mi się, że tak też będę robić. Z mamą raczej nie dojdę do porozumienia, bo jej zdaniem nie powinnam rezygnować z niektórych rzeczy, które moim zdaniem są zbyt kaloryczne. Jeśli sama będę robić obiad, to nie będzie kłótni .

    Dzisiaj w ogóle jakoś tak trochę lepiej mi idzie niż wczoraj, bo zjadłam jakieś 945 kcal, a już po obiedzie jestem .

  8. #698
    Guest

    Domyślnie

    O to super. Normalnie tak wszyscy nawijacie o tych kaloriach, że chyba też zaczne liczyć. kolejna paranoja. Za niedługo wywiozą mnie gdzieś w kaftanie bezpieczeństwa .

  9. #699
    Nika1990 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    29-03-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    Hehe no tak trzeba samemu wziąść się za gotowanie...
    No ja się np wzięłam
    Ale i tak nie mogę gotować nic dietetycznego ani lekkiego, bo "tata się nie naje"
    Z jednej strony to przecież racja...

  10. #700
    MalutkaJa jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    17-06-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    Ja już kiedyś gotowałam sama dla siebie i chyba było jeszcze gorzej niż jak jem maminy obiadek, bo ja strasznie lubię babrać się w pieczeniu i gotowaniu a do tego kocham próbować mm. niestety w tedy pochłaniałam dwa, trzy razy więcej dlatego jem to co zrobi mam

    A dzisiaj zjadłam jakieś dwa obiady i chyba więcej w siebie nie wcisnę.. postaram się zrezygnować z kolacji

Strona 70 z 106 PierwszyPierwszy ... 20 60 68 69 70 71 72 80 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •