-
Ja. Znów. ~z teorii w praktykę?
Zaczynam nowy temat, muszę gdzieś pisać bo wariuje.
Oczywiście nie dokończyłam norweskiej, bo nie... po prostu. Zbieram się od kilku dni do montignaca, przeczytałam książkę, artykuły, fora, tabele ig, przepisy...
No nic, zobaczymy jak wyjdzie.
Waga? Oczywiście że wróciła, byłam kilka dni w Gdańsku i wszystko zepsułam.
Wiem, że jestem nienormalna, ale stanęłam na wagę i się popłakałam.
Zaczęły się znów teksty jaka jestem okropnie gruba.
Nie, wcale mnie to nie motywuje. Nie chcę takiej motywacji.
Doskonale wiem, że takie wahania wagi są beznadziejne, ale czemu mi się tak trudno podpasować pod pewne zasady?!
Nie wiem już co zrobić, żeby wkońcu mi się udało, nie wiem... próbowałam tyle razy i się nie udawało. I nie udaje.
Zbieram kasę i chyba wybiorę się do dietetyka, nie tylko po plan diety i porady ale chcę się też popytać o tym jak to jest... wkońcu sama chcę nim być.
Przeczytałam kilka prac naukowych o żywieniu (przygotowuje się do olimiady wiedzy o żywieniu) i wiecie czego się dowiedziałam? Że najlepiej stosować się do zasad dla cukrzyków, nie ma skoków insuliny i się rozsądnie chudnie.
Szkoda, że to tylko tak fajnie brzmi na papierku...
Proszę, nie piszcie że będzie dobrze, że dam radę, że się uda...
Muszę to najpierw sama powiedzieć sobie, i uwierzyć...
Witajcie więc ponownie.
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki