hej czy ja tez moge sie wyzalic? otóz chce schudnąc jakies 6 czy 7 kg. Tylko widzicie, mi jest jeszcze ciut trudniej niz Wam, bo mam za sobą roczny okres bulimii, która teraz po wyleczeniu przeksztalcila sie w kompulsywne jedzenie. Prostym językiem: nie moge sie opanowac, zeby jesc mniej. Śniadanie jeszcze jakoś, moze nawet dietetyczne, ale i tak ilosci ogromne. W szkole przez 7 godzin nic, po powrocie obiad. I to jest proces blisko dwugodzinny. Dokładki, a kiedy skończy sie juz wszytsko to biorę sie za kanapki. Czekam z trudem do kolacji i wtedy juz trace nad sobą panowanie... I jak tu schudnąc? Wszystkie kolezanki co prawda dziwią sie, ze jedząc tyle waze jedyne (?!) 60 kg przy wzroście 170 cm. Średnio waga waha mi sie od 58 do 60, czyli nie tak zle, ale to i tak za duzo. Błagam, doradźcie...