browneyed...nio to walczymy...do 55kg i musi się udać...ja w to wierzę..tylko nie wiem kiedy stanę na wagę i wskazóweczka będzie na 55..a nie na 65 czy jak teraz na 63...
to takie fajne kiedy nawet inni zauważają..:"o matko Mona jak ty schudłaś,ślicznie wyglądasz"... takie słowa z ust innych mnie na serio bardzo cieszą,ze wreszcie coś się udało...nio ale teraz to znowu zaprzepaściłam ...ale już więcej tyć przecież nie chcę...więc bioreę się za siebie poważnie...bez folgowania
i Ty browneyed też osiągniesz to co chcesz a te wahania przed okresem są bardzo możliwe...więc poczekaj aż będzie po i się zważ...I UDA SIĘ a jaką stosujesz dietkę i od kiedy
a cio do tych hamburgerów...to nie mam pojęcia..ale na to że ma mało kalorii,nie licz ale każdemu się takie wpady zdarzają...od jutra będziemy się tak na prawdę pilnować..
łoki dziewuchy