Strona 2 z 5 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 44

Wątek: AnoreKsJa

  1. #11
    jagcia Guest

    Domyślnie

    Ja już byłam wcześniej na tych stronach i nie chcę wchodzić tam po raz drugi. Brrr... Dziewczyny, nie róbcie sobie tego!
    I teraz przyjemniejsza część koncertu: moja recepta
    1. Zdrowe jedzonko: dużo owoców, warzyw, ok. 1,5-2 l wody niegazowanej, ciemny chlebek, 5 częstych, regularnych, niedużych posiłków, w sumie ok. 1500 kcal dziennie. Żadne glodzenie się! Oczywiście, od czasu do czasu jakieś szaleństwo, w końcu raz się żyje
    2. Ruch. W jakiejkolwiek chcesz formie, ważne, zeby był. Rower, aerobik, pływanie, bieg, badminton, gimnastyka, a nawet zwykłe spacery.
    3. Sen. Jest bardzo ważny, ciało się regeneruje, procesy się regulują... Wypoczety organizm będzie się domagać mniej jedzenia.
    4. Pozytywne nastawienie, bez tego ani rusz!
    Zatem - uśmiech i do dzieła! Powodzenia!
    P.S. Mam podobny wzrost i wage, jak Ty

  2. #12
    Olaszek jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    17-08-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    wlasnie siedze i placze... obejrzalam te stronki o anoreksji. nie mam okresu. licze kazda kalorie. nie przekraczam 1100 kcal dziennie. nie jem tlustych potraw. wypadaja mi wlosy. mam obnizone cisnienie. jestem senna. lubie gotowac, mimo ze nie umiem. odchudzanie jest moim swiatm. nie potrafie przestac. jeszcze 2 miesiace temu bylo wszystko w porzadku. teraz juz nie...

  3. #13
    mam-kompleksy jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    09-05-2004
    Mieszka w
    Chorzów
    Posty
    110

    Domyślnie

    OLASZEK NIE MÓWIŁAŚ NAM! ....bidactwo, az nie wiem co powiedziec ...

  4. #14
    Cudzik jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-04-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Olaszek, jęsli jesz ok tych 1100 to jeszcze nie jest źle. Widocznie źle dobierasz jedzone rzeczy. Osoby będące na diecie 1000kcal zapominaja często, że oprócz liczenia kalorii trzeba jeszcze patrzec na wartości odżywcze spozywanych produktów i uzupełniac ich niedobory.
    Natrafiłam na strony o anoreksji i bulimii, ale nie były one o tym jak leczyć te choroby...Powiem szczerze, że po przeczytaniu tych stron miałam wrazenie, że to nie są choroby, a ludzie się czepiaja tych osób, bo im zazdroszcza.Serio. Gdybym dzis stała na rozstaju i się zastanawiała czy anoreksja to dobry wybór, to pewnie bym uznała, że tak(ale nie myslcie sobie nie wiem czego, ja tylko piszę o wrażeniach po przeczytaniu stronek). Na tych stronkach jest cała masa porad np. co zrobić, żeby rodzina nie zauważyła, że nic nie jesz. Ale adresów nie podam, żeby Wam jakieś głupoty do główek nie przyszły :P

  5. #15
    Olaszek jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    17-08-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    w tym rzecz, ze jem produkty uznane za zdrowe. waze tez normalnie 163cm/49kg. mam 19 lat. tu nie chodzi o to ze wygladam jak anorektyczka. to moj umysl jest odwladniety dietą. jeszcze 2 miesiace temu bylo wszystko ok. panowalam nad tym i nawey jezeli zdarzaly mi sie jakies wyskoki od diety, to nie przejmowalm sie tym. teraz mam obsesje nie tycia. tak bardzo bo je sie przytyc, ze wole chudnac.
    dzis postanowilam ze zjem 1200 kcal. zjadlam juz 900. teraz musze te 300 jeszcze gdzies wykorzystac...

    m-k: Twoja wypowiedz zabrzmiala bardzo ironicznie... podobno tez nie mialas okresu przez jakis czas. wrocil sam czy bralas leki?

  6. #16
    KIRI969 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-12-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    witaj olaszek!!
    ja tez sie boje zarcia.nie umiem zjesc tych 1000kcal.tez odchudzanie to moj caly swiat.podaj mi maila to sobie pogadamy.
    3maj sie!!!

  7. #17
    Kirke15 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    05-08-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Wy to macie szczescie jestescie tym owładnieci , nie chce wam sie jesc , a ja wciaz pozeram wszystko co mam na swojej drodze. Dzis np zjadlam 5 bulek z dzemem byly pyszne , ale teraz zaluje . Co mam zrobic zeby nie jesc!! Ja nie moge sie powstrzymac .
    A jak czasami jestem juz taka pelna ze hoho jem dalej bo uwielbiam kiedy jestem straaszniee najeedzona . Dajcie rade co robic zeby tego nie pozerac??

  8. #18
    Cudzik jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-04-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Kirke15 no nie wiem czy maja szczęście Samo słowo "owładnięte" mówi samo za siebie. Oznacza ono, że tracą kontrolę nad tym co jedzą. Uwierz mi, że to naprawdę nie jest szczęście. Teraz borykam się ze swoją wagą, bo chcę schudnąć, ale wolę juz chyba to od tego, co musiałam przeżywać wczesniej. Na samo słowo "jedzenie" dostawałam wysypki, nieraz mdlałam z głodu, a to naprawdę nie było przyjemne. Poza tym, one mają obsesję liczenia kalorii, nie tycia, a to nie oznacza, że w ogóle nie odczuwają głodu. (A jeśli się myle to niech o tym napiszą )

  9. #19
    Olaszek jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    17-08-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    KIRI969: teraz postanowilam ze bede jesc 1200 kcal. jak narzie mi sie to udaje. po prostu jem 2 kanapki na sniadanie zamiast jednej. gorzej jest po obiedzie, bo wtedy mam wrazenie ze zaczynam od razu tyc i do konca dnia jem jablko czy lyk maslanki. moj mail [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

    kirke15: uwierz mi ze obsesja niejedzienia jest rownie straszna jak jedzenia. przeliczam na kcal kazda rzecz jaka zjem. kiedys chodzilam na imprezy i bawilam sie swietnie. jadlam, pilam, tanczylam. teraz jak ide na impreze to nie jem, nie pije i nie mam ochoty tanczyc. a jak juz to robie to z przymusu, zeby spalic jakies kcal i nie sprawia mi to przyjemosci... a ppza tym jak mialam nadwage moim problemem byla tylko nadwaga! teraz jest znacznie wiecej klopotow ze zdrowiem. no i wtedy chyba wygladalam lepiej. przynajmniej mialam ladniejsze wlosy, paznokcie, cere... a teraz tylko to ze jestem chudsza wcale nie oznacza, ze ladniejsza.

    Cudzik: to fakt licze kcal co 20 min. to jest strasznie meczace, ale nie moge sie opanowac. a co do glodu, to odczuwam go. czasmi nawet jest tak, ze po obiedzie mysle, co jutro zjem na sniadanie i nie moge sie go doczekac, wiec najchetniej polozylabym sie spac i wstac juz rankiem. koszamr! ale probuje wyjsc z tej obsesji. mam nadzieje, ze mi sie uda. a przy okazji nie przytyc. z tego co zrozumialam to tez mialas problemy z "niejedzeniem". sama z tego wyszlas? i czy nie boisz sie ze znowu jak zaczniesz sie odchudzac, to stracisz kontrole?

  10. #20
    Cudzik jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-04-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Olaszek, oj miałam niestety. I to całkiem spore. Wyszłam z tego całkiem niechcący. Zaczęłam brać leki hormonalne, lekarz zabronił mi jakiejkolwiek aktywności fizycznej, nie wolno mi było nawet chodzic szybszym krokiem jesli nie chciałam mieć operacji kręgosłupa. Te 2 czynniki sprawiły, że utyłam. Wtedy przyszło załamanie,mysli samobójcze, leki antydepresyjne, przez które przytyłam jeszcze więcej. W najgorszym momencie ważyłam 54-55 kg przy 161 cm wzrostu. Następnie przyszły moje genialne pomysły, przez które o mało co nie wpadłam w bulimie. Od tego na szczęście uratowała mnie mama, bo w pore to zauważyła, rozmawiała ze mną i zaprowadziła do psychologa. I to właściwie dopiero on pomógł mi uporządkowac moje mysli i naprowadził mnie na właściwe tory. Nie wiem, co bym dziś i robiła i jakbym wyglądała gdyby nie on. Choć nadal czasami rózne głupie myśli przychodzą mi do głowy to staram się z nimi walczyć. Niestety nie zawsze skutecznie. Moim zdaniem powinnaś się zwrócić o pomoc do kogoś komu ufasz najbardziej, pójść do dobrego lekarza. Najwazniejsze to żebyś nie była sama, bo wtedy będzie Ci zdecydowanie łatwiej z tym walczyć, choć i tak walka ta będzie niezwykle trudna. Ale najważniejsze to wiara, że Ci się uda i niepoddawanie się!
    A co do Twoich objawów, to wiem coś o nich , bo sama przez to samo przeszłam, obsesyjne mysli o jedzeniu, wypadanie włosów, brzydka cera, łamliwe paznokcie, a na nich białe plamy i to ciągłe zmęczenie. Ale naprawdę, nie ma co dalej wchodzic w to bagno. Kirke15 czy też chciałabyś tak mieć? A wiesz co będzie dalej? Wszyscy mówia, o jak anorektyczki maja fajnie, bo potrafia nie jeść, ale Ci ludzie nie znają faktycznych skutków ubocznych. Jednym z tych mało milszych jest np. owłosienie całego ciała, organizm zwieksza je, zeby zachować ciepło, bo wtedy jest Ci cały czas zimno. No i przez liczenie kalorii i wymyslanie nowych sposobów by schudnąć więcej nie masz czasu dla przyjacioł. Zresztą co to za przyjemność przebywac z kimś, z kim nawet nie masz o czym porozmawiać. Bo całe życie anorektyczek to kalorie i odchudzanie się, a jedynym prawdziwym przyjacielem jest właśnie Ona. Ona daję Ci rady, Ona Cie wspiera i tylko Ona Cię rozumie. Wszyscy poza Nią sa obłudni i myślą tylko o tym jak Cie utuczyć. A przynajmniej tak Ci sie wtedy wydaje.
    Olaszek, owszem, boję się, że nie będę w stanie nad tym zapanować. Ale teraz jestem mądrzejsza o swoje doświadczenia i moi przyjaciele( bo niewielu zwierzyłam sie później ze swoich wcześniejszych problemów) bardziej się o mnie troszczą, i wiem, że mam w nich wsparcie gdyby cokolwiek złego się działo. A to właśnie moim zdaniem jest najwazniejsze-przyjaciele. Dzisiaj, patrząc chłodniej na to wszystko, wiem, że robiłam to własnie dla nich, żeby mnie akceptowali i lubili, nawet nie zdawałam sobie sprawy, że lubili mnie( i lubia nadal) przeciez za to kim jestem,a nie jak wyglądam.

Strona 2 z 5 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •