-
Ja tez jestem z toba!
Spoko, ze mnie tez sie smieja...
I tez mam duzy biust...
Trzymaj sie! Niedlugo pokazemy im, ze wcale nie jestesmy grube
POzdrowionka;*
-
a ja go w ogóle nie mam
-
hej Olciu
dziewczyno, nie przejmuj się, a niech się śmieją, lej na nich
poradzisz sobie, jeszcze kiedyś im pokarzesz, tylko uwierz w siebie
a uczucie? tu ci nic nie poradzę, bo jestem na tym samym etapie powrotu........
-
Dziękuję :* jesteście kochane.
Staram się ciągle walczyć z apetytem. dziś w szkole sukces
miałam w sumie tylko 3 lekcje ale mimo że miałam pieniądze i lekcje koło szkolnego sklepiku nic sobie nie kupiłam
fakt jest faktem, że zjadłam dziś troche za dużo, ale nie było w tym nic tłustego
dziś rano jak złapałam doła tak czuje ze długo bedzie sie mnie trzymał. chyba ze bedzie cud i stanie sie cos miłego. w szkole to już myślałam ze sie porycze na lekcji. byłam twarda. miałam łzy w oczach. kumpel zapytał sie co mi jest i czemu płacze. powiedziałam, ze nie płacze i ze mu sie wydaje. miałam słuchawki na uszach na religii (ks. Helmans zanudza na śmierć i 3/4 klasy ma słuchawki na uszach i słucha muzyczki) ale wyłaczyłam muzyke. ludzie z mojej klasy chyba myśleli ze nie słysze i gadali do siebie "Ej co jest z Olą? bo taka smutna chodzi?" "na przerwie tez siedziała sama" "noo... i cały czas czegoś słucha" "cholera" "Kaśka (moja przyjaciółka) weź z nią pogadaj" zrobiło mi się miło. klasa sie o mnie martwi. Jedyną osobą która mi pomaga jak mam doła jest właśnie Kasia. przy niej nie moge być smutna.
Bartek nic nie rozumie. nic a nic. jeszcze pare dni temu zapytałby sie o co chodzi. czemu tak sie źle czuje i by mnie pocieszał. teraz? nic. nawet nie zwraca na mnie uwagi. ja nie wiem o co mu chodzi teraz. raz w jedną strone a zaraz w drugą. to ja jestem nienormalna czy on? pogadałabym z nim poważnie, ale troche sie boje. zauważyłam, ze każda poważna rozmowa z nim tylk psuje nasze stosunki. jest coraz gorzej. mam dość.
:*:*:*
-
aha i bardzo Was przepraszam, ze nie wcodze na Wasze tematy :* obiecuje ze to nadrobie :*
-
mogłaś sobie kupić coś zdrowego
no i jedz w szkole - jak będziesz jeść dopiero po powrocie ze szkoły to może być ciężko z pohamowaniem się 
co do humoru...może to będzie banalne co napiszę, ale nie warto się dołować...życie jest za krótkie, by tracić na to czas!!
-
Cześć 
Nie pisałam tylko 2 dni i mój post był już na 2 stronie
widać ze forum sie rozrasta w zadziwiającym tempie. Podziwiam Jagcie, że sobie z tym wszyskim radzi
chociaż zauważyłam, niektóre osoby zakładają po 5 topików
chyba nie wiedzą do czego służy przycisk "ODPOWIEDZ" w tematach 
ale ja nie po to tu przyszłam
przepraszam, ze nie pisałam, przez te 2 dni, ale było mi tak wstyd
dalej jest, ale stiwerdziłam, ze jak już zaczęłam tu pisać, to bede pisać do końca... aż schudne te cholerne 36 kg! Troche to potrwa :P mam nadzieje, ze mnie nieznawidzicie przez ten czas 
Jadłam takie rzeczy, ze norlamnemu człowiekowi w głowie by się to nie pomieściło
starałam sie, ale nie wychodziło. mam 2 dni na nadrobienie zaległości. w niedziele mam ważenie. coś czuje, ze nie schudłam tego kilograma
nie wiem czy w ogóle coś schudłam. mam nadzieje, ze chociaż 0.5 kg poszło
jutro przyniose sobie rowerek z piwnicy stacjonarny, bo musiałam go wynieśc na czas świąt bo u siebie w pokoju miałam własną choinkę
no a że mój pokój jest mały to wszystko by sie nie pomieściło
jutro przyniose sobie ten rowerek i bede jeździć
oczywiście bez przesady, bo potem będę miała zakwasy, ale musze schudnąć do niedzieli ten 1 kg. nie jestem zdesperowana. bo jakbym była, to bym sobie zrobiła głodówke :P ale bardzo chce
kto by nie chciał na moim miejscu? 
Dołek sie zakopał i teraz czuje sie znacznie lepiej. mimo tego, ze jestem chora, bo mam lekką grypkę. nie chodze do szkoły. mama powiedziała, ze mam dokońca tygodnia siedziec w domu, bo jest mróz a ja mam słabą doporność mimo brania setek leków (jestem alergiczką, na wszystko możliwe a kurzu, roztoczy i sztucznych włókien nie da sie uniknąć za chiny ludowe i dlatego taka jestem podatna na choroby) jakieś 5-6 lat temu z tego własnie powodu brałam leki sktóre w 99% składały sie ze sterydów. kulturyści biorą je na rozrost mięsni, ale jakoś je z czymś łączą. same sterydy powodują zwykłe tycie... odkładanie sie tłuszczu bardziej i szybciej niż normalnie. no i właśnie dlatego tak bardzo przytyłam

mam do Was prośbe. przedewszystkim do tych osóbek, z którymi na forum znam sie długo
ale wszyscy są proszeni o odpowiedź
robie sobie nową prezentacje na epulsie (jakby coś to mój nick OllCiiA1990) i mam wizje
chce zrobić zlepek opini na mój temat
po pare słów od każdek osoby która chce wyrazić o mnie jakieś zdanie
to nie muszą być tylko rzeczy pozytywne
to ma być prawda 
dziękuje z góry :*:*:*
-
ide spać
dobranoc Kochane :*:*:*
-
Sweet dreams
:*
a co do prośby, ja już napisałam
-
Nie przejmuj sie jesli nie zlecial kg, ale staraj sie dalej
Ja to jednak jestem "silna" od 3 miesiecy sie odchudzam i w ten czas przytylam 2 kg a potem schudlam 1kg
ale juz znow sie odchudzam...niedlugo tez mam wazenie (w poniedzialeK).
Ja tez jestem alergiczka (roztocza kurzu domwego i roztocza maczne, oraz pies, zyto, drzewa i trawe) ale nie chruje tak bardzo
Dobrze ze zostaniesz w domku, tylko nie podjadaj ; ) :P
Pozdrawiam
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki