W rezultacie zjadlam dzisiaj jakies 970 kcal
Pobiegalam, zrobilam brzuszki i pokrecilam 20 min na hula hopie
Jestem z siebie dumna i bardzo zadowolona, tym bardziej, ze przez praktycznie caly dzisiajszy dzien myslalam o jedzeniu i z trudem powstrzymalam sie od obzarstwa

W koncu sie zwazylam Moze w nieodpowiednim momencie, bo mam okres i bylam akurat po obiadku, ale zawsze to cos Poszlam do przyjaciela (bo sama nie mam wagi w domu ) i stanelam na wyroczni 65 kg! W sumie gdyby odjac ten okres, to co zjadlam i jeansy to pewnie wyszloby mniej, ale i tak nie jest tragicznie Liczylam na wiecej ;] No coz, teraz przynajmniej wiem na czym stoje ;] Chcialabym schudnac tak do 55 kg przestane sie odchudzac jak zaczne dobrze sie czuc w swoim ciele
Mam nadzieje, ze zapal mnie nie opusci! Wiadomo- pierwszy tydzien najgorszy wszystko kusi

Narazie dziewuchy :*