Witaj Naru jak to dobrze, że dzisiaj jest już nowy dzień Mój dół już minął, choć "zaczął" się drugi - ale taki mobilizujący - po tym jak dzisiaj rano stanęłam na wadze ;P teraz trzeba odpokutować szaleństwo - i po co mi to było , no ale trudno - Polak mądry po szkodzie (mam nadzieję, że ze mną nie będzie tak, jak u Kochanowskiego - przed szkodą i po szkodzie głupi co to to nie ) Tak więc dzisiaj wracam do swojej dietki - bezzwłocznie! i będzie dobrze

A co do bierzmowania to my mamy spoko księdza W zeszłym roku święcenia miał na początku trochę taki mułowaty był, ale powoli się rozkręca - a że ja jestem w oazie to mam u niego chody więc z egzaminem nie będzie problemu :]

Pozdrawiam Buźka :*