-
1. 4 kromki białego chleba z masłem, polędwicą i serem żółtym (400-450 kcal)
2. pestki dynii (100kcal)
zaszalałam na to śniadanie, ale mama mi zrobiła. cóż, dobre było. 
u mnie ponuro i bezśnieżnie. zimno mi, nie poszłam do szkółki...
śnił mi się dzisiaj dawid...
cały czas nie mam humoru...
pozdrawiam...
-
Jejku Perwers - powiedz mi czy ty jesteś szczupła czy masz nadwage - bo jeśli masz to przecież mama powinna zrozumiec że chcesz schudnąć i pozwolic ci trochę zrzucić. Moja to toleruje, chociaż kiedyś kiedy ważyłam 45 to darła sie że jestem zagłodzona
a to wcale prawdą nie było, no ale cóz na razie toleruje
Powiedziałm jej ze jak zmieszczę się w starą spódnice to przestanę sie odchudzać
A ona lubi ten komplet ( spódnica + żakiet) więc sie zgodziła
-
moja mama uważa że powinnam sobie dac spokój, że nie jest ze mną tak najgorzej... ale ona nie wie, ze teraz nie warto byc tym "nienajgorszym", trzeba byc szczupłym.
więc ja się odchudzam, a ona mnie karmi :/
ale wychodzę na 1000-1200 nawet.
do niedzieli jeszcze pomeczę tego tysiaka pod dyktando mamy, a potem zakupuję wase, Bielucha i zaczynam prawdziwe odchudzanie.
24 listopada dyskoteka
-
A ja mam w dupie wyrzuty sumienia kiedy jest lodowato snieg za oknem a ja przychodze z dworu i pije wspaialy wielki kubas goracej mocnej czekolady i leze przkryta kocem przed tv 

Wyrzuty sumienia moga poczekac na wiosne :P:P
-
No to trzymam kciuki
-
Ja mam zupelnie inna mame :P:P moja stwierdzila ze moglabym jeszcze sobie schudnac 5 kilogramow zeby miec plaski brzuch. A jak jej mowie ze sie odchudzam i ona tylko zobaczy ze podjadam miedzy posilkami cos albo mam ochote na slodycze to...uuu... biada mi :P:P
Moze nie jestem jakas specjalnie gruba ale moja mama wie ze chce byc szczupla i ladnie wygladac w obcislych bluzkach i spodniach 
mam 175 cm i wazylam (dwa tygodnie temu) chyba cos okolo 63 kg?? jakos tak. Jak chce dojsc do 55 kg
zeby byc szczuplutka. Ale wiem ze bedzie to trudne bo dosc duzo cwicze i moze po mnie nie widac ale jestem dosc umiesniona a miesnie sa ciezsze niz tluszcz wiec...ehh... zreszta zobacze jak bede wygladac przy 58 kg 
Pozdrawiam 

-
nie daj się mamie
heh...gorąca czekolada...ja się dzisiaj napiję kawki z milką
-
E to ja sie ciesze, ze mam taka mame :P Czasami powrzeszczy, ze nic nie jem, ale pozniej juz ok jest
I codziennie mi gada teksty np "chudzielcu" :P
PERwerS przez Ciebie u mnie dzisiaj spadl snieg! Ty go przywolalas
-
jednak goraca czekolada jest the best :P
-
jest, jest. uwielbiam, ale nie piję... ah, te kalorie.
1. kanapka z polędwicą sopocką (120kcal)
i wiecie co? pierwsze odśnieżanie mam już za sobą! śnieżek jest... 10 cm jak nic 
ale jazzzzda!
pozdrawiam i na zakupy z tatą jadę :*
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki