-
Ojej a ile wtedy schudłaś??
Kurcze to chyba trzeba przezyć zeby zrozumieć, bo te wszystkie diety które obiecują nam utrat tylu kg są takie kuszące...Mnie to zawsze ciągnie do złego:/
-
To bylo tak:
Diete zaczelam 22 grudnia i w siweta jadlam an sniadanie, obiad i kolacje po 4 wasy z dodatkamia wieczorem kolo 21-22 jakies 3-4 cukerki i na tym koniec w sylwestra opchalam sie ciastem i szampanem bo nie wiedzialam ile to am kcal bo wtedy jeszcze kcal nie liczylam, troche schudlam ale jak wrocilam do szkoly to najpierw nic rano nie jadlam ewentualnie 2 suche wasy a wieczorem rzucalam sie an jedzenie i ajdlam 2 kromki chleba ciemnego+kakao przez co mialam klopoty z watroba(mam klopoty zawsze z nia ale ataki okropnego bolu od nieodpowiedniej diety mialam bo przechodzilam zoltaczke i musze sie wystrzegac kakaa itd) ewentualnie wafelki+dzem po prostu w dzien zjadalam niecaly 1000kcal a potem dobijalam wieczorem do 1500 przez co nic praktycznie nie chudlam, nastepnie zaczelam jesc sniadanie i liczyc kcal na oko ale nie wychodzilo i ajdlam jakies 1500kcal, probowalam roznych diet typu- schudnij 3kg w 4 dni ale one nic nie dawaly przed feriami kupilam notes i zapisywalam wszystko co ajdlam i liczylam kcal, gorna granica to bylo 1200kca ale zdazalo sie wiecej no i pewnego dnia zjadlam 800kcal anstepnego 750 potem 850 i tak zostalo ze jadlam 800kcal wazac wszystko, czasem ajdlam mniej niz 800kcal nieswiadomie, bo odwazalam ryz po ugotowaniu, kazdego dnia spacerowalam minimum 1h i cwiczylam okolo 40minut schudlam sporo bo od 2 polowy lutego do 4 kwietnia jakies 10kg potem dodwalam kalorie po 100 an tydzien i wtedy zaczelam jezdzic na rowerze minimum 1 h dziennie czy padal deszcz czy bylo zimno ja jezdzilam i tym sposobem schudlam jeszcze 2,5kg przy wychodzeniu z diety.
JAdlam przewaznie
Snaidanie: grahhamka z serkiem topionym lub mleko z platkami
w szkole jablko lub kanapka
w domu jablko
i jak mi kcal zostawalo na kolacje to serek homogenizowany a najczesciej deser bakomy.
czaem jeszcze warzywa na patelnie sie zdarzaly ale nigdy nie przekraczalam 800kcal, zylam w swiecie kalorii kazdego dnia mysla o jedzeniu, wieczorem zasypialam z mysla o snaidaniu jedzac snaidanie juz odliczalam godziny do 2 snaidania. Caly 2005 rok byl jedna wielka dieta i wychodzeniem z niej, schudlam ale dopiero w te swieta poczulam ze moge nie liczyc kalorii, przy kolacji wigilijnej poczulam ze wszystko moze sie zmienic, ze moge jesc z umiarem nie dlatego ze licze kcal ale dlatego ze slucham swego organizmu... Magiiczne swieta....
Wiki trzymaj sie lepiej tysiaka bo ja naprawde mailam problemy z psychika i zdrowiem, wlosy miz glowy lecialy, okres sie zatrzymal, bylam slaba i mialam anemie, w ogole to aj mam po atcie skolonnosci do zlych wynikow krwi ale przed diete niezle sobie popsulam zdrwie wiec nie schodz ponizej tysiaka.
buziaki:*
-
To juz totalne kombinowanie, jak najszybciej schudnac...
Wrocilam juz
No i zwazylam sie rano. Bylo 46,5 kg na czczo. Po obiedzie 47 kg dlatego uznaje, ze waze 47
Nie dalam sie tym ciastom ani ciasteczkom. Babcia sie ze mnie smiala i dziadek tez :P Caly czas mi cos podsuwali i nie rozumieli, ze nic nie zjem :/ A najgorzej wujek jak mnie zobaczyl to powiedzial, ze jak przyjade nastepnym razem "w takim stanie" czyli ze taka chuda to mnie wyszczela po pysku
Wkurzylam sie... I w ogole to ja sobie wzielam krokieta bez panierki tam i na obiad zjadlam to tez jakies krzywe komentarze lecialy... Jak dobrze, ze juz dodaje kcal i bede jadla wiecej. A jak widzialam dzisiiaj ile Ilona jadla na obiad, a pozniej takie faldy jej wystawaly to az mi lepiej bylo, ze ja zjadlam tylko lyzke salatki
A jej powinno byc glupio. Ehh az sie dziwie, ze sie opanowalam przed tymi ciastami. Na szczescie w domu juz mam "tylko" 3 blachy :P Ok to ja lece pocwiczyc, bo dopiero co wrocilam
-
Karolino pieknie się trzymaz i nie przejmuj sie wujkiem
O Alesso to pewnie masz racje.
-
pięknie Ci idzie!
a swoją drogą, Karola nie przesadzaj...jesteś niższa ode mnie tylko 4 cm (masz 160cm? ), a ważysz 10 kg mniej... a jeszcze schudniesz na pewno...
-
No właśnie Karola, już jestes niezłą laską. A wogóle skad pomysł do dązenia do takiej wagi?? Jeseś duzo wyższa ode mnie a chcesz wazyć prawie tyle co ja. Moze wujek miał po częsci racje, co?? Jestes już niezłą laską, pamiętaj. No i wiesz, chłopcy lubią jak dziewczyna ma czym oddychac
-
O jeny, jaaka ty jestes chuda ;O
Zazdroszcze...
-
No ok moze i jestem chuda, bo wszyscy mi juz to mowia
Nawet koles, ktory na wakacje sie ze mnie smial, ze jakbym plywala to mam oponke i nie utone ;D A wczoraj mowil, ze patyczak jestem. Ale caly tluszcz mam na brzuchu
Tak jakby nie mogl przejsc na tylek
W udach mam 47 cm i dalej mysle, ze sa grube to serio cos ze mna nie tak... Musze przystopowac i poogladac stare zdjecia, bo mi sie wydaje, ze nie ma roznicy miedzy tymi 22 kg. Zdjecia MOZE jutro bede miala to powysylam! Zrobie specjalnie takie, zeby bylo dokladnie widac... Ehh przygotujcie sie psychicznie :P
-
W udach 47??
Matko, ja mam chyba ponad 60
Nie żartuję. Ale nie przeginaj, przystopuj już z tym odchudzaniem. Jeszcze jakaś choroba Cie dopadnie.Faceci nie lubią patyczaków
I tak za chuda jesteś. Co ja mam powiedzieć hehe
Pozdro i trzymam kciuki. Oby jojo nie było. Wpadnijcie do mnie
-
Karolinka nie bedzie miala joj. O nie, ona jest za silna... hyhy
Poza tym tez uwazam ze troche jestes za chuda, ale i tak wolalabym miec 46 niz moje 60
Ale mam brzydkie ciało. Ałeeeeeeeeee....
Ble.
Pozdrawiam
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki