Dzisiaj czuję się lepiej i idę na fitness(jak mąż zdąży wrócić z pracy i będzie mógł odebrać córkę z chóru).
Z dietą jest tak sobie. Przyznam się - znowu słodycze. Jestem do kitu, mam wyrzuty sumienia.
Nie mogę wbić sobie do głowu, że tu chodzi o moje zdrowie. Mam chyba totalnego doła.
Jutro będzie lepiej
![]()
Zakładki