-
Toshi, też mam pomysł, żeby rzucić pracę i oddać się wyłącznie ćwiczeniom fizycznym :lol: :lol: Tylko za co wtedy kupię karnet na nastepny miesiąc ? :cry:
Też godzinkę popływałam, głodna jestem jak pies. Piję herbatkę poziomkową, ale nie bardzo mi pomaga :cry: Ale jestem dzielna i już dziś koniec z jedzeniem.
Buziaki :P :P
-
małe kangurki jak przystało na torbaczy jak zwykle w torbie
http://x.garnek.pl/ga6627/28f81de572...a3/1266952.jpg
-
-
Czytam tak na Twoim wątku o szkodliwości jogurtu, owoców. :cry: :cry: I zaczynam myśleć, że wszystko robię źle :cry: Nie mogę zrezygnować z owoców, nie ma siły, mogę liczyc kalorie, ale przecież nie wyrzucę z jadłospisu tego, co lubię najbardziej. Nie przepadam za wędliną, wiele lat byłam wegetarianką :shock: :shock:
To już chyba nie schudnę :(
-
Toshi ja ciebie i Pume i inne dziewczyny pracujace i tak podziwiam,ze macie jeszcze sile cwiczyc :D :D :D a o wygospodarowaniu czasu nie wspomne :D :D
-
Puma, mam takie same odczucia :D :( Nie lubię mięsa, owoców chyba ciężej sie wyrzec niż słodyczy, z jogurtem też ciężko. Ale zobaczymy co dalej. Myślę, ze jakbym wytrwała to i tak schudnę, byle nie nagrzeszyć :D
Misialu, dałabyś radę. Ciężko jest jak weekendy wypadają. A niedługo czeka mnie praca od świtu do nocy w weekendy - sprawdzanie matur. To jest katorga. Wstaję o 6 by dojechać do Szczecina, a tam na twardych krzesłach, zgarbieni - cały dzień sprawdzamy. Kiedyś skończyliśmy o 21.30 :( A z rana od początku :(
Doris, idę na spacerek :D - piękne miejsce :D
-
Jeszcze raporcik:
- płatki owsiane z mlekiem - 120 kcal
- zupa szczawiowa - 223 kcal
- pierś z kurczaka smażona panierowana + marchewka - 230 kcal
- chleb z soją 2 kromki + 1 plasterek szynki + odrobina tuńczyka - 200 kcal
- rzodkiewka - 6 kcal
- czekolada gorzka, 5 kostek - 120 kcal
Wyszło niecałe 1000kcal :shock: Czy ja coś źle liczę????
-
Toshi jaka formę strajku podejmujesz 27 maja ?
Głodówka może?
dwa w jednym
przyjemne i pożyteczne
-
:D :D :D :D Pozdrawiam i zycze milego dnia http://www.obrazki.info/obrazy/2054301.jpg
-
Podziwiam i jestem z Tobą.
Będę podpatrywać Twoje menu.
Dzisiaj zmieliłam chudą łopatkę , doprawiłam , wsadziłam do słoika i gotuję ok 2 h.
Będę miała wędlinę dla rodziny i siebie też. (Przynajmiej wiem co jem) Polecam pycha
Pozdrowienia