PŁYWANIE! No jasne, że tak! O ile na płetwale błękitne szyją pokrowce w kształcie kostiumu kąpielowego .. hihiJulcyk - z pewnością spróbuję
Tyle, że muszę pływać z deską. Tzn żabką bez problemu, ale ze względu na kręgosłup powinnam raczej na grzbiecie, a to mi ZA NIC nie wychodzi. Boję się, spina mnie strach i .. topię się. Więc stą deska - asekuracyjnie ..
Tzn z pływaniem moim to jest tak:
Ja przy jednym płucku szybciej oddycham - to naturalne .. więc płynę .. męczę się .. oddech przyspiesza .. ruchy też, bo muszę zdążyć pyszczydło wynurzyć .. męczę się szybciej .. oddech przyspiesza .. itdCzy muszę kończyć? Tak tak! To jest to - w pewnym momencie oddech wypada mi pod wodą
Fakt - pływania z fajką nie próbowałam
Na wakacjach zatrudniałam Precious. Ja wypływałam w jezioro, ona równolegle z taką bańką ratowniczą. Jak już nie mogłam dalej wieszałam się na bańce dysząc zawzięcie a Precious jak traktor ciągnęła do brzegu. I zapewniam was, że płynęłam wtedy znacznie szybciejTo szatan w wodzie!
![]()
Zakładki