terazsieuda-->spróbuj a może teraz się uda

ja oczywiście,skoro mam od jutra zacząć to robie podswiadome pożegnanie z tuczącym żarcie,siedzę i wpieprzam jak świnka juz prawie do 2800 dobiłam,ale juz chyba tylko herbate wypije,bo nie mam miejsca w moim worku w ogóle to mam sercowe i to tez wpłynęło na moje obżarstwo dzisiejsze dobrze,ze poćwiczyłam przynajmniej

jutro nowy,piękny dzień i będę się trzymać,jak pierwsze 3 dni pójda to dalej bedzie z górki zawsze 3 dnia wymiękam i tak wkółko

nie dam się,będę twarda