-
będę pamiętać
choć za mnąto ostatnio wszystko chodzi,ale na czele czekolada z Prowincji... ale o tym cicho szaaa...
a na zakwasy to gorąca kąpiel i aspiryna
ps.qrcze..tak właśnie teraz doczytałam..że Ty już zdąrzyłaś się obronić..a zgadałyśmy się jak brakowało Ci 1.5 rozdziału..a ja nadal nawet pracy nie mam napisanej..o matko..ależ ja tempak jestem..
-
Hej dum no co ty Nie ma się co stresować W sumie to po co się spieszyć do kończenia tych studiów... Obroniłam się i nic mi z tego. Nawet dyplomu nie mogę odebrać, bo zaginął gdzieś w całej tej biurokratycznej machinie uniwersyteckiej Już od września walczę o niego. Pracy tez jeszcze nie mam, ale to dlatego, że jeszcze nie szukałam. Teraz uczę się angielskiego, bo go strasznie zaniedbałam.I dopiero na wiosnę zamierzam się rozejrzeć za czymś.
Trzymam kciuki, na pewno prackę napiszesz
A w Prowincji na czekoladzie nigdy nie byłam Bo nie chodzi Ci o Nową Prowincję Turanuową?
Twoja rada co do zakwasów na pewno dobra, ale niestety... w akademiku nie uświadczę wanny, żeby wziąć gorącą kąpiel... Gorący prysznic musi wystarczyć, no i ta aspirynka
Jej, tak się teraz patrzę: ile Ty już zrzuciłaś kilosów Szacuneczek... Wyrazy uznania... Ukłony
No i przyznam się, choć zła jestem na siebie i wstyd mi Bo się pochwaliłam za wcześnie... Dobiłam do 1500kal z jedzonkiem... orzechów się najadłam włoskich i zapiłam sokiem Dobrze chociaż, że wykres spalania nadal przegania wykres spożycia :P
A jutro z rana fitnesik
-
Casiek Nowa i Stara Prowincja (brama obok) to to samo i w jednej i w drugiej jest czekolada..mmmm
wiesz z tą pracą to jest tak,że tu się jeszcze nie obroniłam,a na drugim kierunku za tydzień spotkanie z promotorami (planowo mam ten kierunek w zimie skonczyc przyszłego roku )
wiesz,myślę że nawet prysznic pomoże.
a tak wogóle to co to za podjadanie po porze posiłków orzechów dobrze że jutro fitness to się nie zdąrzą odłożyć no i bilans nadal korzystny - to też ważne
dobrej nocki
-
Brak mi ostatnio czasu i czuje się zmęczona.
Miałam u siebie przez dwa tygodnie babcie i sporo czasu jej poświęcałam. Byliśmy też na ślubie mojej cioci i choć z imprezy wróciłam zadowolona to mam straszne uczucie ,że coś źle zrobiłam bo połowe swojej pensji wydałam na ciuchy
Waga wskazuje 58 kg czyli nie jest źle i muszę pilnować by nie szła w górę.
Ja kiedyś tez próbowałam ćwiczyć miałam dwa darmowe wejścia i skorzystałam tylko z jednego źle się po tym czułam i fizycznie i psychicznie , ważyłam wtedy ponad 70 kg i wyróżniałam się od innych wyglądem i brakiem sprawności.
wracam do pracy , życzę miłego dnia
-
Witaj Grimko Co to za wyrzuty sumienia? Czasem trzeba sobie zafundować nowy ciuch, to nam potrzebne jak powietrze do oddychania Ja też kupiłam sobie w sobotę nową spódnicę, bo dziś idę spełnić marzenie i muszę się ładnie ubrać :P
Wiesz, ja też się wyróżniam spośród innych i wyglądem i sprawnością. Nawet czwartkowa instruktorka była beznadziejna i czułam, ze cały czas patrzy na mnie z dezaprobatą. Ale mnie to nie zraża. Robię to dla siebie, nie dla innych. Nie obchodzi mnie co one wszystkie sobie o mnie myślą. ważne, że ja po tych ćwiczeniach czuję się fantastycznie Póki co zapału nie straciłam, choć po czwartku nie mogłam podnieść ręki do góry - zakwasy weszły mi w ramiona i plecy Ale dziś nie odpuszcza, za 10 minut wychodzę. Właśnie śniadanko pożarłam małe,. bo bez na ćwiczenia nie wolno. Ostatnio jedna dziewczyna zasłabła przez to...
Ale nie ma tak różowo. Porażka się stała... Wczoraj wróciłam z domu, gdzie byłam od czwartku... I mimo, iż starałam się jeść normalnie na do widzenia waga pokazała prawie 77kg Jak to się stało u diabła
Ale przynajmniej dało mi to kopa takiego, że ściągam sobie z internetu filmiki z aerobikiem i będę ćwiczyć w domu w te dni, gdy nie będę w klubie.
A następne ważenie dopiero 22 grudnia. Za 18 dni...
-
Może jesteś przed swoimi dniami mi wtedy zawsze waga skacze ale o tym wiem i wtedy nie panikuje.
Zapału do ćwiczeń tylko pozazdrościć i pogratulować
-
Masz rację, jestem... Ale to nie zmienia faktu, że się wkurzyłam Poza tym nie jestem taka znowu bez winy Drożdżówka mojej mamy...
Ale się dzisiaj napociłam na tych ćwiczeniach Mam nadzieję, że ten zapał mi nie minie. Jutro idę do klubu dopiero o 20. To będzie body toning, po którym ostatnio nie mogłam rękami ruszać...
Byłam dziś na "Jeziorze łabędzim" Baletu Moskiewskiego. Było FANTASTYCZNIE i REWELACYJNIE
Przeżycie jedyne w swoim rodzaju. Naprawdę coś wspaniałego
zjadłam 957 kcal
spaliłam 1 716 kcal
-
Wpadłam z życzeniami mikołajkowymi
Baletu zazdroszczę.
Jestem już w domu wstawiłam zupę na gaz i muszę jeszcze wyskoczyć do sklepu bo zdaje się ,że w garażu mamy problem w postaci myszki.
Ja zjadam ok 1500 kalorii i Twoje 957 wydaje mi się bardzo malutki ale tez tyle jadałam.
Miłych mikołajek
-
Dziękuję za życzonka Mikołaj przyszedł do mnie za pośrednictwem mojej współlokatorki i... przyniósł mi czekoladę Zjadłam 3 kostki... Resztę ukryłam głęboko w szafce...
U Rodziców Mikołaj zostawił mi już jakiś czas temu bilet na wczorajszy balet. Oj fantastyczny... Do tej pory chodzę rozmarzona
Mam nadzieję, że u Ciebie także Mikołajki obfitowały w prezenty?
Bilans dnia:
dzisiaj zjadłam 1 073 kcal
spaliłam 1 838 kcal
-
Dziś poćwiczyłam w pokoju sama z filmikami ściągniętymi z neta. Na rozgrzewkę aerobik ok.25 minut, potem ćwiczenia na mięśnie ramion, brzucha, nóg i pupy, na koniec rozciąganie. Wypociłam ze 3 litry wody :P
Bilans dnia:
zjadłam 1 013 kcal
spaliłam 1 779 kcal
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki