-
Dobrym rozwiązaniem byłoby zwiększenie trochę kaloryczności Twoich posiłków chociaż do 800 kcal dziennie (choć wciąż uważam, że to za mało
) i wprowadzenie lekkich ćwiczeć aerobowych.
Zgadzam się, że 500 kcal dziennie + wysiłek fizyczny to zabójcze połączenie, ale gdybyś troszkę podniosła wartość kaloryczną i zaczęła np. jeździć na rowerze albo maszerować szybkim krokiem, byłoby już nieźle.
Widzę, że nie lubisz aktywności fizycznej.
Przyznam Ci się szczerze, że ja też nie lubiłam, ale przez rozsądek zaczęłam jeździć na rowerku stacjonarnym.
Od 3 czerwca jeżdżę codziennie, nie opuściłam ani jednego dnia.
Na początku nie było łatwo, ale z każdym dniem jeździło mi się coraz lżej i przyjemniej.
Codziennie spędzam na rowerku godzinę, czasami jeżdżę dłużej 70 albo 90 minut.
W tym czasie coś oglądam w TV albo czytam albo po prostu zamykam oczy i o czymś rozmyślam :P
Ruch naprawdę można polubić i nie musi to być intensywny wysiłek, wprost przeciwnie umiarkowany, ale regularny.
Spróbuj!
Życzę powodzenia
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki