-
:-)
Wazny dzien minal a ja sie nie odezwalam, jestem malo konsekwentna w obietnicach pisanie tu. Co tu zrobic aby to poprawic?
Wazny dzien - chyba mocno trzymalyscie/liscie kciuki bo:
1. Moje problemy zniknely calkowicie, wszystkie te wczesniejsze, wleczace sie troski 
2. Wszytsko sie odwraca w przeciwna strone i spotykaja mnie same dobre rzeczy np.
- awans w pracy - zmiana stanowiska, umowa na czas nieokreslony, znaczna pooodwyzka,
- duuuzo zlecen prywatnych co oczywiscie wiaze sie z dodatkowymi dochodami 
UFF ale fajnie
a waga? - nie wiem bo nie mam czaus na nia wejsc, mimo, iz stoi w lazience hahaha (jakos szczegolnie mnie nie interesuje, a moze boje sie, ze zobacze na niej troche wiecej),
wiecie tak szczerze staram sie nie myslec o wadze bo ona wczesniej za bardzo zaprzatala mi mysli - sami wiecie ale wczoraj jak ogladalam rozmowy w toku to znowu zaczelo mi to po glowie chodzic, wprawdzie program byl o bulimiczkach wiec sprawa, ktora mnie nie dotyczy ale sam temat odchudzania. Wiem, ze takie programy maja przestrzegac ale u mnie jakos nie ma takiego odbioru. Wszystkie te programy o odchudzaniu, zrytkuly w gazetach, reportarze, pokazy mody to dla mnie jak takie cos co popycha. Staram sie nie zwracac na to uwagi ale wiem, ze to wlasnie takie rzeczy byly dla mnie wczesniej motywujace, moze mysle innaczej ale podejrzewam ze nie jedna ja tak mysle. Ludzie mysla, ze jak dziewczyna zobaczy w telewizji chorobe - anoreksje, bulimie - to jakie sa jej skutki i te wszystkie choroby powiazane z tym to jakos sie opanuje, wstrzasnie to nia natyle, ze sie ocknie. Moze i tak bywa ale sa tez takie ktore widza tylko to co chca, ta chudosc i to piekno w niej. Patrza na te anorektyczki i nie slysza, ze w tej samej chwili jest mowa o chorobach i ze ta anorektyczka mowi "pokazalam sie zeby was przestrzec" one patrza i mysla "rany jaka ona jest chuda, skoro inne potrafia tak zeszczuplec to ja tez moge" to je motywuje! A czasem nawet jak slysza o tych komplikacjach to mysla "co z tego, walsnie pokazuja, ze to sie da wyleczyc wiec o co chodzi, nawet jakbym zachorowala, co napewno mnie ni espotka ale zakladajac ze teoretycznie moze sie tak stac to lekarze wyciagna mnie z tego a ja bede szczesliwa bo wtedy bede juz zdrowa nawet jezeli mialoby mnie cos zachaczyc no i szczupla".
Nie wiem czy napisalam to wszystko jasno ale chodzilo mi o to, ze nie na wszystkie osoby odbior takiego programu jest identyczny. Jedni moze patrza tak, ze widza przestroge ale sa i tacy dla ktorych jest to super motywacja.
Wiem bo sama mnie wlasnie takie rzeczy motywowaly. Wczoraj jak ogladalam ten program tez mnie ciagnelo do odchudzania ale wiem, ze do grubasow nie naleze i ze takie odchudzanie bardzo "ingeruje" w zycie, zaplata mysli wokol siebie i robi sie z tego takie kolo, czlowiek tylko mysli jak tu schudnac zamiast poswiecic wiecej czasu na przyjemna rzeczy i cieszyc sie z tego co jest naokolo a nie tylko zaprzatac mysli kaloriami.
A moja waga - sama nie wiem, moze to, ze nie mam czasu na nia wejsc to taka wymowka. Stio w lazience pod umywalka gdzie jestem kilka razy dziennie i patrze na nia kilkanascie razy dziennie, nie specjalnie, w przelocie - po drodze i kusi mnie. Kiedys stawalam na wage kilka razy dziennie a teraz wazylam sie, nie pamietam kiedy. Chyba mam obawy, ze jak na nia wejde i zobacze tam np. 49kg to nie bede potrafila jesc tak jak teraz czyli wiecej niz wczesniej, rozmaiciej, regularnie.
Teraz jem, jem nie bardzo duzo bo tak na moje oko bo nie licze ale same wiecie ze jak ktos kiedys liczyl kalorie to mniej wiecej potrafi okreslic ile jaki posilek ma kalorii czy w jakim pulapie sie miesci - ja tego nie robie ale tak myslac teraz to chyba jem jakies ok. 800kcall dziennie. Moze to nie jest duzo albo tyle ile powinnam jesc ale dla mnie to i tak sukces. Jem zdrowo, duzo warzyw, owocow - witaminki
Caly czas jest to dla mnie trudne i musze sie pilnowac, zeby nie zapomniec zjesc. Ale staram sie.
Jakby to przeczytala jakas naprawde chora osoba to pewnie mialaby ubaw, ze wazaca prawie 50kg osoba moze przypuszczac czy zdawac sobie sprawe z takich rzeczy czy reakcji u siebie. Cos w rodzaju "taka gruba a o anoreksji gada, to ja waze 42kg, jestem grubasem i nie jestem chora a ona taka tlusta i ma takie mysli, pewnie chcialaby byc szczupla i dlatego tak gada, wmawia to sobie bo mysli, ze to pomorze jej schudnac".
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki