Tak czytam i wiem co masz na myśli z siedzącą pracą i chęcią na przegryzanie. Spróbuj może te przegryzania zmienić z niezdrowych słodyczy, bo te się najlepiej przegryza na jabłka albo marchewkę. Ja lubię coś "przechrupać" przy czytaniu książki i kiedyś kupiłam do tego marchewkę. Działa, dziś idę po kolejną porcję "chrupacza" i jabłuszka. A jabłuszka polecam razem ze skórką.