-
no 
po paru dniach diety juz mozna sie przyzwyczaic i mniej "wpadac", jednak proponowalabym zwiekszyc dawke do 1200, szczegolnie ze cwiczysz i nie spieszysz sie z odchudzaniem... po co sie katowac jak mozna cos dojesc, a i tak schudniesz tyle samo.. no ale jak wolisz.. tez kiedys uwazalam, ze jednak na tysiaku bedzie lepiej, jednak ponad pol roku odchudzania mnie czegos doswiadczylo, ze na dluzsza mete to bez sensu..
do wpadek tez mozna sie przyzwyczaic bez dolowania sie... nawet trzeba sobie raz na jakis czas zjesc cos dobrego, bo inaczej mozna w pewnym momencie dopiero przesadzic... ustal sobie np. jeden dzien w tygodniu, w ktorym mozesz zjesc cos slodkiego, czy cos co lubisz innego kalorycznego... ewentualnie wlicz w limit kalorii, ale niekoniecznie, bo i tak duzo to na wadze nie zawazy, jesli w reszte dni bedziesz sie trzymac diety..
wytrwalosc, motywacja swoja droga, ale psychika tez robi swoje - jesli czlowiek rygorystycznie dzien w dzien je ten 1000 to w koncu napcha sie bezmyslnie, waga przybedzie, dol przyjdzie, a przeciez tu nie o to chodzi, ale o spokojne, zdrowe dojscie do celu bez zadnych nawiazek 
a u mnie dzisiaj tez dobrze, a jutro bedzie jeszcze lepiej 
tez mi sie cos cwiczyc nie chce, moze jutro.....

pozdrawiam
-
Nie do każdego pasuje taki model. Ja np. jeśli mam jasno sprecyzowany cel czyli np.1000kcal albo "nie jem słodyczy" to jestem w stanie w tym wytrwać. Mam tendencję do tego,że gdy mam palec to zaraz chcę całą rękę. Gdybym pozwalała sobie na to że zjem jakąś słodkość lub pozwalała sobie na przekroczenie 1000kcal to prędzej bym powróciła do obżarstwa niż schudła. Jednak ten model który przedstawiłaś jest bardzo rozsądny i na pewno lepszy niż kategoryczne ograniczenia, ale nie każdy może go stosować. A szkoda
-
Ja to chyba nie mam cierpliwosci do tego wszystkiego.. i tak naprawde wkurza mnie to cale odchudzanie.. bo : jak sie tak wziac i napchac przez dwa tygodnie czegos to sie duzo przytyje.. a jak sie chce schudnac z tego to trzeba o wiele wiecej czasu :/
-
NO niestety. Zawsze to co przyjemne i wiąże się z przyjemnymi i miłymi uczuciami trwa krótko a to co mało przyjemne dłuży się w nieskończoność.
-
vanesssa a nie jest przyjemne codzienne wstawanie z uczuciem lekkosci, patrzenie z podziwem na wage i swiadomosc, ze robi sie cos zdrowo, dla siebie?
tak trzeba na to patrzec, a od razu sily przychodza i nie staje sie to katorgą
-
klaudia86 ogólnie to ja nie chodzę głodna... praktycznie to nawet odpowiada mi jedzenie tysiaka, bo chyba wybieram takie produkty co mogę ich zjeść więcej a będzie mało kcal, albo po prostu już mi się żołądek skurczył troszkę. Chyba zostanę przy diecie 1000-1100kcal ale jeżeli będę głodna bardzo to nie będę się na siłę głodzić, chyba że będzie już po godzinie 18-19 to wtedy będę musiała wytrzymać... :] A taki dzień, w który troszkę sobie pofolguję to będzie niedziela.. bo w niedzielę przeważnie odwiedzamy rodzinę i moją i Jacka i jak tu nie zjeść pysznego obiadku a później ciasta do kawy i później jeszcze sałatki z wędliną :P to aż grzech 
vanesssa z cierpliwością to u mnie jest okej i ja lubię się odchudzać, lubię ważyć każdy posiłek, liczyć kcal, gotować lekkie dania itd. ale jak przyjdzie jednajedyna wpadka.. ehh to tracę ochotę na wszystko.. i własnie przez to pewnie tak często się odchudzałam do 2 tygodni góra.. później przydarzyła się wpadka i Ania rezygnowała.. Ehh wiem, że to nie mądre ale chyba już tak mój mózg jest zakodowany. To tylko dzięki WAM :* trwam dalej w postanowieniach :* za co Wam bardzo dziekuję :*
-
Ja juz dzisiaj od samego rana mialam wpadke
na stole lezala paczka jezykow.. i zjadlam 2 i pierniczka z choinki
i juz mi sie popsul humor na caly dzien
-
Główka do góry.. widocznie iałaś zapotrzebowania na magnez, który jest w czekoladzie.. nie zjadłaś Bóg wie ile tylko 3 ciasteczka.. Teraz wracaj do dietki a słodkości wlicz w kcal i jedziesz dalej
-
Jak by mnie tu z Wami nie bylo to pewnie bym juz pochlonela cala czekolade i paczke ciastek i niewiadomo co jeszcze, dziekuje za wsparcie Aniula7
-
Nie ma za co :* Dzisiaj ja Tobie jutro Ty mi
trzeba sobie pomagać jak tylko się da 
Tak sobie pomyslałam... Bo czasem bywa tak, ze strony internetowe mi się nie chcą otwierać a gg działa więc może wymienimy się numerami, żeby mieć jeszcze większą motywację i lepszy kontakt? hmm?
622245 <= to moje gg. Jak się zdecydujecie to odezwijcie się do mnie
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki