-
Ale bym soebi zjadła pierożki, niedobra narobiłas mi ochoty
Jesli chodiz o ruch to bardzo ładnie dzisiaj było,a jesli chodiz o menu to też dobrze
Z danych jakie podałas odnośnie swoich rozmiarów to trzeba stwierdzić,ze niezła z Ciebie laska jest, ja przy Tobie to sie chowam
trzymam kciuki za Twojego waiderka, mam nadzieje,ze Tobie sie uda
)))
Dobrej nocki słonko!
-
Witam. Ja już wróciłam z uczelni, straszne nudy
Zjadłam obiadek. Dzisiaj rodzinka ma glulasz wieprzowy z ziemniakami i kapustą. A że ja takiego czegość nie lubię(nawet przed dietą
) pozwoliłam sobie na eksperyment klulinarny z tuńczykiem.
Wrzuciłam do garnka pieczerki, łyżkę z oliwy, puszkę tuńczyka w sosie własnym, puszkę pomidorków, przyprawy, i plaster sera żółtego. Ugotowałam makaron fit razowy. I wyszło bomba
Zostały mi jeszcze jakieś 2 porcje
tylko niewiem czy się załapię
Zaraz jadę do miasta na jakieś zakupy, buty mi się marzą i spodniczka, zobaczymy co mi się spodoba
-
Hej!
Fajnie, że wpadłaś na mój wątek. Niesamowity ten zbieg okoliczności, jakoś mnie strasznie ucieszył
Ta sama waga wyjściowa, z tego, co u Ciebie przeczytałam po prostu pewnego dnia zaczęłaś mieć tego dość - to tak jak ja. Przy wadze 72 poczułam się takim pulpetem, że dostałam super kopa do odchudzania. Tak samo mogłam siedzieć nad pizzą i wypić zieloną herbatę...
A skąd Ci się wzięło te 57? Ja sama nie wiem. Na początku chciałam 60, ale ciagle mam poczucie, że jest z czego zrzucać (tyłasek i uda, bleee) i jakoś mi te 57 wpadło w oko
No i Twój wynik jest dla mnie bardzo motywujący - już jesteś blisko... będę Cię gonić, chociaż rzeczywiście końcówka idzie jak krew z nosa w porównaniu z pierwszą 10.
Problemy z napadami jedzenia też mam, ale dzięki forum jestem dobrej myśli.
A jeszcze jedno podobieństwo: weszłam sobie wczoraj na fatchicks, zeby zobaczyć, jaki tickerek sobie zrobię jak mi coś spadnie... i wybrałam dokładnie taki, jaki Ty masz (zielony ze smokiem 
Pozdrawiam serdecznie i podziwiam!
-
mmm przyznam,że oryginalna kombinacja kulinrna, ale brzmi bardzo smakowicie
Ciekawa jestem czy udały Ci się zakupy, ja sama chciałabym kupic sobie jakąś spódniczke, nie pamietam czy kiedykolwiek miałam krótką
, ale póki co moje nogi pozostawiaja jeszcze wiele do życzenia hehe
Odezwij sie jak znajdziesz chwilke i daj znać co u Ciebie
dobrej nocki!!!!!
-
Dobry wiczór.
Spódniczke kupiłam, troche przed kolano, jasny beż z haftami i paskiem. Rozmiar 38. Mierzyłam chyba z 10, rozmiarówka od 40 do 36. Dziwne te spódniczki szyją, jak im się metka przyszyje tak jest, a rozmiarowi to wogóle nie odpowiada.
W weekend ide na promocje, ciekawa jestem jak wystoje
Zjadłam dzisiaj:
kromka chleba pełnoziarnistego
kiełbasa drobiowa gotowana
2 pomidory
jogurt mlekowita upiększający
2 jabłka
2 pomarańcze
obiad wyżej opisany
chleb mieszany 50g
3 plastry suchej krakowskiej drobiowej
Razem 1210kcal
Ruch:
3 godz chodzenia
40min rower
5 dzień A6W
-
Antestor ja miałam zastój na 59, myślałam, że waga już mi nie pójdzie w dół, ale jakoś poszła
A skąd 57kg?Obliczyłam BMI na stronie głownej i tak jakoś mi ładnie wyszło
-
Ciesze sie ze zakupy sie udały. Ale z tymi rozmiarami masz racje! Ostatnio w Cosmo czytalam artykul jak to sklepy z roku na rok zmieniaja kryteria jakie ma dany rozmiar a wszystko po to zeby dziewczyna ktora normalnie nosi np 42 u nich w sklepie wchodzi w 40 czy 38 to wiadomo ze podswiadomosc i psychika dziala i az czlowiekowi sie wydaje ze schudl i wogole lepiej w tym wyglada - ech te chwyty marketingowe - chcemy czy nie jestemy na nie skazane!
-
A jeszcze zapomnialam zapytac - czy jak robisz a6w to kladziesz nogi na ziemie np przy podnoszeniu dwoch na raz?
-
Hejka 
dawno mnie tu nie było
przepis na obiad inspirujacy..
wyprobuje na pewno.. alepowiedz czy tego tunczyka to za tą woda wlaśaś czy nie
moja waga stoi w moejscu.. no ale ale.. zaczelam wkoncu jesc wegle.. 
wiec to chyba sukces, ze nie hop do góry
Planuje zakup hulahopa
bo słyszałam ze to dobrze na tłuste boczki..
czy to prawda?
bo brzyszek mi sie jurz prawie wsysna tylko to sadełko po bokach..
znasz jakies sposoby na pozbycie sie jego??
niemoge niestety sie rozpisywac bo dzis ten piekielny egz i zaliczenie dopuszecznie do niego
uciekam do ksiazek...
odezwe sie pozniej
Pa.
-
Witam
Ale zmęczona jestem, z panem M w sumie przechodziłam 3 godziny, od roweru dzisiaj odpoczywam bo nie mam sily.
Zjadłam:
śnadanie:
2 kormki chlebka pełnoziarnistego, 3 plasterki krakowskiej suchej drobiowej, pomidor
2 śniadanie
jogurt do picia z mlekowity jabłko z miętą
3śniadanie
bułka ziarnista 50g z serkiem almette i ogórkiem zielonym, jabłko małe
Obiad
w sphinxie z panem M. mieso dorbiowe ryż i sałatka, niecała mała porcja
kolacja
deser z bakomy budyń waniliowy z śmietaną, pomarańcza mała
Ruch
3 godziny spaceru, 7 dzień A6W
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki