-
No już mi lepiej
Oczywiście dzięki Wam bo powiedziałyście, że to musi ruszyć 
Moja dietka dzisiejsza:
- kalarepka
- sałatka z kurczakiem i brzoswkinią
- talerz zupki jarzynowej (z kalafiorkiem i fasolką szparagową)
- surówka warzywna
- owocek 
Chyba jem ładnie prawde? Jem zawsze mięsko i dużo ważyw, owoce...piję herbatkę zieloną i bardzo dużo wody
Czuję się dobrze, nie słabnę tak jak kiedyś na SB 
Wiecie co ... wydaje mi się, że mogłam nie schudnąc bo w ostatnim tygodniu jadłam bardzo dużo owoców takich jak czereśnie, truskawki i brzoskwinie...są one dość słodkie a ja jadłam je garściami
...teraz schodze do dwóch porcji owocka--dzisiaj jabłko i pół brzoskiwni
Chyba będzie dobrze 
Jutro rano ważenie
ale z mierzeniem nie wytrzymałam i zmierzyłam dzisiaj
Uda i pupa nie spadły (zawsze to idzie na końcu) ale poszedł mi centymert w pasie i aż dwa w brzuszku. Poprawila mi sie też skóra na udach bo codziennie smaruję się tymi balsamami na celulit 
Jutro nie chcę się ruszać z domu bo nie mam chwilowo ciepłej wody a muszę umyć głowę
Niestety będę musiała bo mam naprawę gazu w samochodzie i wizytę u chirurga naczyniowego...ale pojadę wczesniej do mamy i wezmę ciepłą kąpiel 

Unhappy
- no mam nadzieje, że zaczną lecieć w dół bo zostało mi 5 tygodni do wyjazdu 
Majuśku - prawda, że najważniejsze jest, że wogóle przeszłam na dietkę?
Tylko to się liczy a samo odstawienie chleba i słodyczy, których pochłaniałam mega ilościami pomoże
-
Jesz ladnie. Naprawde. Mozna z Ciebie bra przyklad. Uwielbiam czeresnie i kompletnie o nich zapomnialam. Hm,ale one wzdymaja.....Moze sobie dzisiaj kupie i zjem
).
-
Wpadłam napisać wyniki mierzenia 
Spadł kilogram - tylko mam kurcze strasznie niedokładną wadę i nie widzę czy to jest cały kilogram czy niecały 
W udzie i pupie tylko centymetr...ale za to dwa w brzuchu. Najbardziej zależy mi na udach i pupie a to jak na złość idzie tam najwolniej 
Zaraz zabieram się za sprzątanie łazienki i kibelka a potem jadę oddać samochód do naprawy i do chirurga naczyniowego...
Buźki
Tusiu - czeresienki są pycha 
Szczególnie, że teraz jest coraz więcej tych żółto czerwonych 
-
-
No więc dzionek minął przyjemnie i dietkowo 
Nazwałam ten dzień "dniem butkowym"...a to dlatego, że kupiłam sobie trzy pary butów 
Pierwsze to śliczne czarne klasyczne czółenka...na delikatnym obcasiku...i ładnym marszczeniem na nosku
Te były dość drogie bo kosztowały 170zł ale będą na obronę i do przyszłej pracy (dobre, że nie mam jeszcze pracy ale buty mam
). Druga para to balerinki ...takie w brązową krateczkę i kokardką na czubku...kosztowały całe 20zł...facet w swoim sklepiku ma bardzo dużo balerinek w tej cenie
są bardzo wygodne i będę mogła je nosić bez rajstopek bo są z materiału i mnie nie oparzą
Trzecie to gumowe japonki na wakacje za 15 zł - zwyczajne - czarno-różowe a co najważniejsze - ten pasek między palcami jest materiałowy a nie gumowy (gumowy zawsze mnie obciera) 

Naprawiłam samochodzik i nie kosztowało to naszczęście dużo
i byłam z mamusią na obiedzie i zjadłam kurczaczka i sałatki 
Humorek dposuje 
Nersenelinko - cieszę się, że jesteś po długiek przerwie
Dziękuję za odwiedzinki :-*
-
-
Witam 
Dzionek mija gorąco
Wyszłam tylko na małe zakupki i kupiłam owocki 
Menu w dniu dzisiejszym 
- jabłko
- zupka jarzynowa (tylko z drowych produków
)
- jagody z trzema łyżkami jogurtu naturalnego
- będzie schab obtoczony w jajeczku i fasolka szparagowa
Nersenelia- dziękuję za odwiedzinki 

Lecę pooglądać telewizję
Cmoki 
-
-
hej,
ale zaszalałaś z butami!!!!!!
No ale powiedzmy sobie szczerze- każda para się przyda
A te drogie na pewno Ci posłużą, i ich zakup niech będzie to pierwszym krokiem do znalezienia dobrej i co najmniej tak fajnej pracy, jak te Twoje butki
-
Zaszalalas jednym slowem
)))))).
Jestem ciekawa tych czarnyh butkow
).Zdjecie prosimy
))))).
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki