-
buziaczek na udana sloenczna sobote;*
-
hmm, póki co udana, ale chodzi za mną jakaś słodkość, a kszyyy
zgiń maro nieczysta
muszę unicestwić w sobie to pragnienie spałaszowania jakiegoś pysznego, a jednak świństwa... ehhh, dlatego uciekłam na chwilę od wos'u i szukam motywacji tutaj
wiem, wiem powinnam się uczyć, ale wolę poświęcić tą chwilkę na pozytywne doładowanie, niż później męczyć się z wyrzutami
dobrze tutaj być z wami
powodzenia życzę wam i sobie
-
Witaj Kinga!
no własnie a kysz a kysz
musimy byc piekne a to kosztuje i zadna czekolada nie popsuje nam planów
nabierz pozytywnej energii bo ja dzis mam taki dzien ze ja rozdaje ..

a co do wosu jak sie uczylas cały rok to nie ma obawy
matura minie Ci szybko 
buziaki
-
Trzymam Kciuki za dobry dzień 

Ślę buziaczki 
-
Nie daj sie
wyjdź na spacer, lub poczytaj ksiażkę
-
Witaj na dietce! Dołączam się do życzeń powodzenia na maturce, na pewno będzie ok
Nie wiem jak Ty, ale ja jeżeli już za mną coś chodzi, to zjadam np. batonika nestle fitness z czekoladą, 90 kcal, a słodkie
Jeżeli potrafiłabyś na nim poprzestać (ja czase miewam problemy
), to może akurat pomoże na takie zachcianki
A propos przytycia na aerobiku - właśnie się zastanawiałam nad tym, że moja instruktorka, która jest naprawdę świetna i po kilka godzin dziennie prowadzi zajęcia, wcale nie jest bardzo szczupła. Tu i tam jej tłuszczyk wypływa i dzieki temu uczestniczki nie wpadają w kompleksy
W każdym razie jak widać tendencję się dziedziczy i sam ruch nie wystarcza. Kicha... bo ja mam całą rodzinę grubasów. Ale się trzymam i wszyscy mi zazdroszczą
Powodzenia!
-
dziękuję antestor
mam nadzieję, że będzie jak najlepiej
szkoda tylko, że tak długo na wyniki muszę czekać, to jest chyba najgorsze - eh, ta niepewność...
za mną chodziło co prawda, ale nie dałam się
zjadłam trochę pysznej sałatki owocowej i pragnienie słodkości jak ręką odjął
ale niestety, przez cały dzień czułam się taka jakaś nienasycona, chyba nadchodzą "moje dni"... brrrr... nie cierpię tego, coś wręcz potwornego... można to jakoś odpracować? hm? 
a wiesz moja instruktorka, chociaż wspaniała, tez nie grzeszy nieskazitelną figurą, ale na pewno nie ma nadwagi, tak jak ja...
nie zamierzam pozostawić tego faktu w stanie obecnym
czyli jesteś białą owieczką w rodzinie
ja póki co jestem łaciata, ale już niedługo się dostosuje do ogólnie panujących norm, co prawda zawsze stawiałam na oryginalność
ale w tej kwestii lepiej nie odstawać, "nikt nie jest samoistną wyspą"...niestety, a czasami bym chciała, np. dzisiaj kiedy wydaje mi się, że jedyne co potrafię w stosunkach damsko-męskich to ranić prawdziwych królewiczów i na dodatek zadowalać się podłymi imitacjami, w oczach których ja najwyraźniej jestem marną księżniczką, o ile jakąkolwiek... eh, jak tak dalej będzie pod względem emocjonalnym to w ramach terapii, która de facto nic nie daje, nawpierniczam się samych bomb kalorycznych... zaczynam podejrzewać, że moim problemem wcale nie jest dieta... a minęło już tyle lat...
-
taaak... i to jest właśnie mój "pamiętnik odchudzania"
-
nie na temat? czy tak mi się tylko wydaje...
-
Witam dziewczynki!!
Ja tez od 4 dni dietkuje i mam do zrzutu 13 kg 
ale co zrobic jak sie czlowiek przez zime zapuścil...
buziaczki i milego wieczorku zycze
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki