Heh, ja też na początku myślałam, że nie dam rady się nie ważyć przez okrągły tydzień, ale dało radę Tylko trzeba się przełamać
Krufko trzymam kciuki za piątkowe ważenie!!
Miłęgo popołudnia
Heh, ja też na początku myślałam, że nie dam rady się nie ważyć przez okrągły tydzień, ale dało radę Tylko trzeba się przełamać
Krufko trzymam kciuki za piątkowe ważenie!!
Miłęgo popołudnia
Hej Krufko
Ja trochę opóźniona bo mni wczoraj nie było
Ale powiem Ci że dziś wracam i co widze na stole?
Cieplutkie placuszki od babci
Oddalam swoja porcję tatusiowi
On łasy na słodycze (i ten gen łasucha właśnie on niego mam)
I szybko poleciałam do kompa nadrabiać zaległości w czytaniu wątków
Hehe Anne no to babcie sie chyba wściekły z tymi plackami... zmowa jakaś albo coś
Owieczko, jakbym ja sie miała ważyć codziennie, a już wogole brac to jakkolwiek pod uwage, to by mnie z miejsca chyba szlag trafił "jesczze nic nie schudlam!!" załamka, i koniec diety. tak by to wyglądało
Tiffany dzieki!
Migotka, mnie moja babka chyba zawsze bedzie do wszystkiego namawiać, ale niech mi da spokoj przynajmniej przez miesiac, dwa Albo uprzedza dzien wczsniej zbeym sobie mogla to jakoś wpleść w plan dnia (chociaz wole pierwsza opcje;])
A ja jestem tu Pasiemy się =)
DUKAN
Faza I - od 17.08.2011r.: 67,6kg, koniec 21.08.2011r.: 64,3kg
Faza II - od 22.08.2011r.: 27.08.2011r - 63,3kg, 1.09.2011r - 62,7kg
Siemanko! Ajjj te babcie, ja też zawsze muszę walczyć ze sobą gdy jestem z wizytą, na szczęście sie pwostrzymuję. Ale gdybym miała babcie tak blisko jak Ty, to bym chyba się poddała :P W ogóle to dziwne, ale mi zawsze u babci wszystko lepiej smakuje Kiedyś, jak byłam młodsza to zazdrościłam mojej siostrze ciotecznej, że ona zawsze u babci jadła tony, dosłownie tony jedzenia (pół garnka ziemniaków, 2 kotlety, miska sałatki plus kilogram ciastek-tak to mniej więcej wyglądało) i była chuda jak patyk. Po jedzeniu poskakała trochę i szła do kibelka, potem mogła jeść znowu.A ja jadłam 1/5 tego co ona i byłam kluską. Dopiero potem się dowiedziałam, że miała bulimię i w łazience wcale się nie załatwiała tylko wymiotowała.... Kiedyś cały post nic nie jadła, żyła o samej wodzie, gumie do żucia i małej ilości warzyw. Ważyła 49 kg przy wzroście 170. Teraz je normalnie, ma zdrową cerę, włosy jej nie wypadają, nie mdleje i waży 75 kg. Jest pulchna, ale szczęśliwa.
KobietkaKokietka oj to straszna sprawa z ta bulimia
ale twoja siostra cioteczna jest przykladem na to ze bycie pulchnym wcale nie oznacza bycie nieszczesliwym
wszystko zalezy od otoczenia w jakim sie przebywa od ludzi zczy cie akceptuja czy nie noi od siebi samej czy potrafimy sie zakasceptowac
mam nadzieje ze kiedys naucze sie akceptowac siebie w pelni czego i Wam zycze
nio to 3mam kciuki za piatkowe warzenie :] napewno waga pokaze mnie :] milego wieczorka
Ja jak czytam moj pamietnik ktory znalazlam, z okresu około marca to miałam tam zapiski informujace ze wszystko wskazuje ze jestem na bardzo dobrej drodze do bulimii tlyko ze ja... nijak nie potrafilam zwracac No bo ja nie umiem tak na zawołanie. A czasem szkoda
Ta... ja siebie akceptuje od dziecka, ale na basen to ja nie wychodze tez od dziecka Nie mam kostiumu płetwonurka heheh. Zaakceptuje siebie jak bede nieco szczuplejsza... Poki miałam facea ktory wrecz zabraniał mi sie odchudzac było jeszcze wmiare okej, ale teraz głównie dlatego ze go 'stracilam' chce sie znowu poczuc troche bardziej dowartosciowana...bo skoro nie on, to przynajmniej ja sama
Tylko że kurczeee... niektorym dziewczynom to tak strasznie fajnie jest że sa pulchniejsze...tak do twarzy im. A mnie raczej niezbyt
Bo ja zawsze miałam kompleksy.
Ej wiecie co musze sie przyznać, że zjadłam dzisiaj nadprogramowe 1/4 rogalika z masłem, i 2 kromki białegochleba jedna z jakastam kielbaska a druga dżemem. Wszystko ze złości na jedną gościówe. Ale potem tak bardzo wscieklam sie na sama siebie ze wypaliłam w 15 minut 250 kcal na rowerku i troche ciezko mi było ale to za kare.
Moja wina, bije sie w piersi.
Pół biedy jakbym czesto ćwiczyła ale mnie sie poprostu nie chce...
O Boże ciekwe czy wytrzymam chociaz do konca sierpnia na tyle zeby we wrzesniu ktos mogl mi powiedziec ze schudłam...chociaż jedna osoba
A ja jestem tu Pasiemy się =)
DUKAN
Faza I - od 17.08.2011r.: 67,6kg, koniec 21.08.2011r.: 64,3kg
Faza II - od 22.08.2011r.: 27.08.2011r - 63,3kg, 1.09.2011r - 62,7kg
Na pewno Ci się uda Słońce
U mnie normalnie było widać dopiero jak zrzuciłam 5 kg,
ale przez to że tym razem troszkę na rowerku ćwiczyłam
to po 3 kg które zrzuciłam już widać różnicę, trochę małą ale widać
Miłego dnia
Pracuj na ten efekt bo warto
nic tak nie działa na grubaska jak słowa " o schudłaś"
ja je kocham
mi duzo ludzi powiedzialo ze schudlam
bo to widac
ale od kolezanek nigdy nie doczekalam sie taiego stwierdzenia i pewnie nie doczekam
bo zadna z nich nie jest na tyle moja prawdziwa kumpelka zeby cieszyc sie z mojego malego sukcesu jakas taka zawisc miedzy nami....jak ja nie cierpie takiej atmosferu !
kruufko masz racje-niektorym wrecz do twarzy z okraglejszymi ksztaltami...mi raczej nie bo jestem typem "prostym" z brzuszkiem wypuklym :P
mam proporcjonalnie szczuple nogi i tylek bo w tylku cos 95 a w pepku 87
wiec sama pomysl jak to smiesznie wyglada
na pewno ludzie zauwaza we wrzesniu ze schudlas ale nie licz na wiele pochwal z tego tytulu bp ludzie sa z natury lekko zazdrosni i niechetnie prawia takie komplementy
Tak Anne to swieeeetnie działa na grubaska hehehehe przeżywałam to raz Bosz...toż to piekne uczucie
Migotko u mnie w klasie jest jedna laska, ktora miała potęęęężną nadwage i sie sami miedzy sobą dziwilismy dlaczego ona z tym nic nie zrobi. I wiesz, ostatnimi czasy jakos nam sie zaczełam...kurczyc. Wkoncu zaczelismy o tym miedzy soba rozmawiac (nie tylko dziewczyny, faceci tez!), czy nam sie wydaje, czy faktycznie i dopiero potem sobie z nia pogadalismy i jej powiedzielismy ze super schudła ostatnio i wogole jak. I nam opowiadała jak to juz chyba z 19tygodni na diecie i wogole i wogole... i taka u nas bardziej atmosfera podziwu była Też ja podziwiam. I tak sobie mysle z enie moge byc gorsza od niej heheeh nie ebde najgrubsza w klasie <lol> To lubie w mojej klasie, zadnej zawisci, zadnej zazdrosci, i zadnej nienawiści Tylko zgoda i przyazn i uprzejmosc....prawie zawsze )
O Boże! teraz dopiero wstałam!! Ranyyyyy.... przegłam pałe Ale głodna jestem tak strasznieeee... słonia bym zjadła. Musze szybciutko płatki wszamać
A ja jestem tu Pasiemy się =)
DUKAN
Faza I - od 17.08.2011r.: 67,6kg, koniec 21.08.2011r.: 64,3kg
Faza II - od 22.08.2011r.: 27.08.2011r - 63,3kg, 1.09.2011r - 62,7kg
Zakładki