-
witam....mmmmm...wspominałas o piankach jojo...jak ja je kocham a szczegolnie wieczorkiem w lecie,na swiezym powietrzu przy ognisku...paczka herbatnikow,paczka pianek i kijek...mmm...taka z ogniska tak sie w ustach rozpływa<marzy>ojj juz sobie to wyobrazilam...
heh a po za tym to wiesz podzziwiam w Tobie to,ze ty potrafisz zjesc pianki czy cos tam jeszcze co jest zakazane na diecie,ale kurde wyczuwasz ten umiar..ja jakbym zjadla dajmy na to pianke to wierz mi,nie skonczyloby sie pozniej na jednej...a wiec ukłony przed Tobą!
-
Athshe no co Ty z tym Michałem?
Dalej to ciągniesz?
Nie jest ci głupio?
To przecież kleryk :shock: :shock: :shock: :shock:
-
Hmmmmmmm
no nie zle nie zle
a moze on jednak zdecyduje ze nie chce byc ksiedzem???
moja kolezanka byla zakonnica...sluby itp....juz miala miec ostatnie.....pamietam ze w czerwce skoczyla sie szkola i Justa powiedziala ze za tydzien ma te swoje swiecenia...a my z dziewczynami stwierdzilysmy ze zycie marnuje...bo ladna...a czort z niej taki jka diabli...a we wrzesniu przyszla Justynka z pierscionkem zareczynowym i w 4 tyg ciąży....hehehehe
teraz ma juz dwojkę:)A minely 2 lata..a na pytanie czy naprawde chciala byc zakonnica stwierdzila......ze tak,dla spokoju(bo pochodzila z rodziny patologicznej)
ale teraz ma meza i juz swoich starych nie ogląda....
a wiesz Aga ze ja ostatnio bylam u mamy i tam jest taki mlody ksiadz...chyba ma z 33 lata...nooo taki fajniutki ze zawsze sobie z nim siadam i gadam...i jak tak ostatnio siedzialam to stwierdzilam ze jakie to wszytsko glupie...on nigdy sie nie bedzie mogl zakochac...tzn.teoretycznie tak..ale praktycznie......
a taki milutki,ładniutki...no mowie ci...tylko go schrupac na śniadanko :oops: :D
-
Agapinko - nie ciągnę.
Ale nawet gdyby, to jesli pytasz, czy nie jest mi głupio, ze księdza do łózka zaciągnęłam - nie, nie jest! Nie mam takich oporów.
Dziś do tego co przed południem dokładam zupę kalafiorową = 425+100
i jakieś 100g czipsów bananowych - według licznika tej strony jest to około 400kcal
czyli nadal poniżej tysiąca, a ja jestem pełna
Jeść już raczej nie będę, pewnie wypijemy po lampce wina.
Michał przyjechał głównie do mojego komputera, nie do mnie :D Siedzi i pisze zadania dla studentów, bo w Toruniu nikt z jego znajomych nie ma odpowiedniego programu. A ja mam!
-
BEWSTYDNA KOBIETO :)
UWIELBIAM CIE
JA TEZ OPORÓW BYM NIE MIAŁA
GDYBY Z KLERYKA BYLO NIEZLE CIACHO
-
heheh ja tu wpadam z wizytą....zobaczyć jak tam dietka..a tu jakiś miłosny wątek... :)coraz bardziej mi sie podoba ta stronka :) ehehe
Pozdrawiam :)
-
-
Dzionek był miły, bardzo miłe 24 godziny :D
Tak miłe, ze rano waga wskazała równo 68kg, ale oczywiście to nie jest wynik do odnotowania, bo na pewno wróci do normy.
Było "miło" ale niezobowiązująco. I to jest chyba najrozsądniejsze wyjście.
Wczoraj jadłam jak pisałam, po czipsach bananowych była tylko w nocy 1 marchewka (a Michu wciągnął 5 pysznych tostów z serem, ale ja twarda jestem i się oparłam) i przez noc mała butelka Kubusia. Spać o 5 rano :D
Dziś na śniadanie 2 kanapki z polędwicą sopocką i kubek mleka
potem 100-150g czerwonych winogron i dużo herbaty
a teraz powoli przychodzi czas na obiad... Mam zupę, ale już mnie skręca taka ilość spalonych kalorii w porównaniu do zjedzonych, wiec pewnie zupę poprawię tostami :D Bo jak dziś nie zjem tego sera, to w końcu któregoś dnia przez niego przekroczę limit znacznie :D
Do was pozaglądam jeszcze dzisiaj, ale nie wiem, czy teraz, czy wieczorkiem. Zobaczę co na to mój brzuch i Emilka.
-
PS dla będących w temacie - zemściłam się za poprzedni raz, pytając w odpowiednim momencie ;) !JA! co my robimy i niech on się najpierw dobrze zastanowi czy chce być księdzem. No i seksu nie było :( Ale miziania było duuużo dużo!
-
Hej athshe,
ależ tu u Ciebie gorąco :lol:
Wiesz, ja myśle że skoro i Tobie i jemu to odpowiada to jest ok. Przynajmniej z Twojej strony , bo On niech się bije ze swoimi myślami ;)
Poza tym widzę, że dietka pięknie idzie i na pewno waga Ci to wynafrodzi :)
Pozdrawiam. Trzymaj sie ciepło :*