Wiecie co, jestem głupia... tak ten samokrytycyzm jest jak najbardziej wskazany. W zeszłym roku schudłam a teraz... obijam się, żadnych ćwiczeń (może poza tymi z moim facetem). Ja sama nie mogę sie temu nadziwić, dlaczego teraz nie mogę sie zmobilizować do codziennej gimnastyki??? Przedtem nie wyszłam z domu do pracy bez porannej gimnastyki (mogłam sie spóźnić do pracy ale ćwiczenia musiałam rano zrobić). Dziewczyny ratunkuuuuuuuuuuuuu............ Jak mam siebie samą przekonać i zmobilizować???
Zakładki