Postanowiłam założyć nowy wątek i zacząć walke od nowa.Ostatnimi czasy troszkę przesadzałam z jedzonkiem Nie mówiąc już o dzisiejszym dnie, kiedy tylko kursuje miedzy lodówką a pokojem.
Wróciłam z wesela, balowałam 2 dni, i niestety na kacyka zawsze mam takiego wsysa że hej!Czuje się taka jakaś ociężała

Dlatego od jutra zaczynam dbać o to co jem, liczenie kalori (1000 kcal), duzo owoców, warzyw itp.

Mam nadzieję że bedziecie wpadać i wspierac mnie.

Niestety na dzis to koniec, bo jestem tak wyczerpana po weselu, że ledwo na oczy patrzę, nie mówiąc już o niezłych zakwasach od intensywnego tanczenia

Jutro sie zamelduję

:P
Dobranoc