Strona 33 z 71 PierwszyPierwszy ... 23 31 32 33 34 35 43 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 321 do 330 z 703

Wątek: Wciaz walcze!

  1. #321
    grammma jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-04-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    to Wasze zapaly chyba na mnie przeszly ja ciagne dalej swoja diete mimo ostatnich wpadek. postanowilam o siebie zadbac, kupilam sobie szminke i sliczny lakier do paznokci az sie sobie dziwie, ale codzienne cwiczenia (godzina kazdego dnia) tak mi weszly w krew ze nawet jak mam wpadki w diecie i to niekiedy ogrooooomne, to cwicze zawsze. az siebie nie poznaje, bo swego czasu wf w szkole byl dla mnie horrorem :P
    Aaalluure to ze przekraczasz 1200 to jeszcze nie tragedia!! ja sie odchudzam od poczatku lipca. wyobraz sobie ze pierwsze dwa tygodnie spelzly na niczym w doslownym znaczeniu tego slowa! jadlam gruuuubo ponad 2000 dziennie, do tego nie cwiczylam wcale. dopiero po tych dwoch tygodniach sie opamietalam i wrocilam do diety. zeby bylo smieszniej to ta dieta wcale nie jest rygorystyczna bo jem bez liczenia kalorii. wiem mniej wiecej co ile ma, a jak przeczuwam ze cos ma wiecej to po prostu sobie wkladam tego odrobinke (np. kotlet schabowy), ale nie unikam. jedyne czego sie wystrzegam to slodycze. do tego godzina cwiczen dziennie i przez reszte lipca schudlam uwaga: 4,4kg i to praktycznie bez zadnego wysilku bo z natury jestem leniwcem nie masz sie wiec czym martwic! glowa do gory, a przede wszystkim na karku!
    a Ty Monia co to ja jeczenie?! do tej pory jak czytalam Twoje posty to mi dodawaly sil, bo myslalam sobie: boze, skad ta dziewczyna ma tyle zapalu? za kazdym razem seria z SL na to, na tamto a tu co?? na kogo ja mam sie teraz patrzec?? chcesz zebym stracila motywacje?? a jak przytyje spowrotem to znajde Cie nawet na koncu swiata i wtedy drzyj! i szczerze mowiac to nie wiem czym Ty sie martwisz z tymi kaloriami jest 1000 dziennie? jest! ja tam jadam sobie jak chce, oby w przyzwoitych granicach (1000-1200), a to jak te kalorie sobie rozdysponuje to juz moja broszka. jak sie nawpycham na obiad to juz pozniej nie zjem nic i bede glodna. na wlasne zyczenie. prawda jest taka ze jedzac 1000 dziennie i tak dostarczasz organizmowi duzo mniej niz on potrzebuje, bo dzienne zapotrzebowanie jest ponad 1000. wiec czy zjesz 1000 czy wiecej to i tak Ty jestes gora. wiec wiesz (patrzstatnie zdanie w czesci do Aaallure )
    a ja zagladam na forum, owszem, czytam, ale zauwazylam ze im mniej tu zagladam tym mniej mysle o jedzeniu (bo w koncu to forum jest o jedzeniu, nie oszukujmy sie) dlatego zagladam tu rzadziej. ale w sobote zajrze na pewno - napisze Wam jak tam waga (mam nadzieje ze bedzie to 65 w koncu )
    3majcie sie (diety), moje panny!

  2. #322
    grammma jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-04-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    poprawka - dzienne zapotrzebowanie jest ponad 2000 a nie 1000 sorry

  3. #323
    marcyssia jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    24-04-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Hej,
    o rety!!!!!!!!! Dziewczyny, co tu sie dzieje Ale sie narobilo, nikomu (poza Grammma -wielkie gratki) nic sie nie chce... I mi tez Niestety. U mnie tez nienajlepiej. Kicha na calej dlugosci.
    Chyba trzeba z tym zrobic porzadek, nie uwazacie??? Bierzemy sie wszystkie jak jeden maz w garsc i zaciskamy pasa, bo nas calkowite rozleniwienie wezmie i wtedy nic tylko plakac. Grrrrr... musimy sie zawziasc, znalezc w sobie jeszcze troche sily i dalej ciagnac ten wozek zwany odchudzankiem! Damy rade.

    Ja tu jak zwykle farmazony pisze i sie wymadrzam, a wcale nie jestem bez winy. Niby pogoda swietna, upaly i jesc sie nie powinno chciec, a u mnie wrecz na odwrot. Wciagam co leci. Masakra. No ale bedzie lepiej, no nie? A jakbysmy sobie te kapniaki liczyly to chybaby niezle since nam powychodzily. Ech, dosyc tego dobrego. Do pracy rodacy!

  4. #324
    grammma jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-04-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Jjjjeeezzzzzuuuuu Dziewczyny Co sie z Wami dzieje Marcyssia i Ciebie tez mam skopac? No wezcie sie za siebie, bo ja sama tak dlugo nie pociagne! Nawet moja wychowawczyni mowila zawsez: Gdzie ludzi kupa tam i Herkules d... Fajna kobietka z niej, chociaz jest juz po szescdziesiatce
    Jejku jak ja chce zeby juz bylo jutro! Wlasnie sobie zrobilam jutrzejsze sniadanie i tak pachnie ze mmmmmmmmmm to jest salatka, ale jakos jej duzo wyszlo no i do niej planuje grzaneczke ze zwyklego bialego chlebka, bo jak go nie zjem to pozniej sie rzuce jak wilk na babcie w sumie ta salatka to smietnik, ale takie zapachy...
    Az Wam podam co tam nawrzucalam :
    plasterek wedlinki drobiowej (hehe ten plaster taki niczego sobie )
    1 caly pomidor pokrojony w drobna kostke
    3 liscie salaty tez pokrojone w miare drobno
    1/5 papryki czerwonej w drobna kostke
    1/5 papryki zoltej i to samo co wyzej
    2 rzodkiewki starte na duzych oczkach na tarce
    troche szczypiorku pokrojonego
    i to wszystko wymieszalam, zero przypraw, same warzywka i miesko do jutra pomidor pod wplywem szczypiorku elegancko pusci sok i normalnie sobie taaaaaka uczte zrobie ze palce lizac tak wiec do jutra

  5. #325
    monia123 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    18-06-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    czesc!!! oto nowa ja--> te okularki to od siniakow od grammmy! widzicie jak mnie zalatwila? tak, ze teraz chodze jak w zegarku! o dzieki Ci moj guru cwiczeniowy!!!
    powiem Wam, ze juz wiem co sie tak podlamalam -uczelnia. i stresik przez to! pisze prace...tzn mam napisac...przejsciowa tak zwana, czyli wstep teoretyczny do magisterskiej. i mam malo przychylna promotorke, nie pomaga mi. wiec na sama mysl zeby przyjsc do zakladu zaczelam sie stresowac i od razu stwierdzilam, ze z uczlenia sobie nie dam rady, z dieta, z niczym... no ale juz sie wsparlam na Was i nie odpuszcze kuzwa!! nie ma mowy!!!!
    moze masz grammma racje z tym tysiacem? olewam poki co, byle bylo tysiac i tyle, a jak sie pcozuje znow mocna w zaparciu, to wtedy bede sensowniej rozdysponowywac kaloriami. ale dzis jest rowniutko kolo tysiaca wiec jestem zadowolona. cwiczen nie bylo (jeszcze), ale dlugi spacer na uczelnie i z powrotem.damy rade, co?? musimy dac!!
    marcys, moja piekna -czemu Ty masz ksywe marcysia?? a grammma ma grammma? a aaallure ma wlasnie taka? jak to z Wami ejst, hę?
    marcysia, trzymaj sie!! ja juz sie podnosze i Cie wspieram a Ty wspieraj mnie, ok? wszyscy sie wspieramy i ebdzie jakos. aaalllure tez sie trzymaj, musimy dac rade (bo jak ans grammma znow skopie? co my gorsze jakies!! dzielne wojowniczki w koncu!)
    no, to jak wszystko jasne to ide lac wode do moich butelkowych ciezarow i pompuje na rece! papa dzielne wojowniczki!!

  6. #326
    monia123 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    18-06-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    no dobra..wczoraj stanelo na brzuszkach i do lozka...
    ale dzis wstalam pelna energii , zapalu, ide zaraz na zakupy po pychotki dietetyczne -mleczko, pieczywko itp. i do cwiczen!!
    wrocila mi motywacja, bede szczuplutka, oj tak!
    do walki!!!!
    papa

  7. #327
    grammma jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-04-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Hmm, jutro moj dzien wazenia... Niby 3malam diety (mniej wiecej, tak jak to ja zawsez robie), cwiczylam codziennie, nie jadlam po 18-19, a jakos mam zle przeczucia Niedawno mierzylam te spodnie w ktore chce sie zmiescic. I caly czas jest tak jak bylo. Zastanawiam sie jak Wy to robicie (glownie Monia chyba z tego co pamietam tak na spodniach mierzy), ze najpierw ciasne, pozniej obcisle, pozniej ok, pozniej pasek, a pozniej to juz w ogole spadaja i to w tak krotkim czasie??? A moze to ja cos zle robie? Do jutra
    PS. Ta salatka to bylo niebo w gebie

  8. #328
    monia123 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    18-06-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    no czolem grammma -nie martw sie! moze jestes na etapie ze waga stoi? ja sie w neidziele przekonam i pewnie tak ebdzie, ale co tam, poobijalam sie co ktorys dzien, to bede miala za swoje. no ja sparwdzam na spodniach, ja. i daje efekt, teraz mam pasek. das zrade, spoko, ale to musi potrwac!
    ja dzis zgodnie z planem, ok 1000 (moze ciut wiecej), cwiczenia solidne i jestem zadowolona z dnia dzisiejszego!
    buzka i pisz grammma jaki wynik!!!
    a reszcie wojowniczek jak idzie?

  9. #329
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    U mnie wyśmienicie widać na spodniach że przytyłam, teraz są okropnie opięte...może jutro jakoś to spuści się bo jestem nażarta tak, że wszystko mi uszami wylatuje...

  10. #330
    nova22 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Czesc dziewczyny, jak wytrzymam to bede tutaj dlugo, ,bo mam 60 kg do straty!
    Trzymajcie sie i nie poddawajcie!

Strona 33 z 71 PierwszyPierwszy ... 23 31 32 33 34 35 43 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •