Hej dziewczyny!
Fajnie sie wspieracie wiec postanowilam do was dolaczyc!
Obecnie waze 75 kg, w sierpniu 2005 urodzilam synka i ze szpitala do domu wrocilam z waga 96 kg!!!!
Dodam ze 4 lata temu wazylam w granicach 60 kg, mam tylko 163 cm wzrostu.
Po porodzie bylam zalamana, ale nie dalam sie! Postanowilam walczyc - jesien byla ladna wiec duzo spacerowalismy z maluszkiem a do tego karmilam piersia wiec wiadomo...
W styczniu mleczko sie skonczylo i troche sobie odpuscilam, teraz znowu biore sie w garsc. Tak samo jak wy miewam napady apetytu, ale nie zalamuje sie tylko dalej kontynuuje dietke - 1000 kcal. Do tego mam rowerek stacjonarny na ktory wskakuje jak malenstwo spi. Ciesze sie ze istnieje mozliwosc podzielenia sie z wami sukcesami, porazkami i wogole ze mozne troche sobie pogadac!
obecnie jestem na dobrej drodze, dietke zaczelam tydzien temu i jak na razie jest ok. Problem mam w nocy - zdarza sie jeszcze czesto ze musze wstac do adasia i wtedy musze zjesc cos slodkiego, nie moge sie opanowac![]()
Poradzicie cos?
Zakładki