Zaraz ci poszukam. :D
Wersja do druku
Zaraz ci poszukam. :D
Tutaj sa moje zdjecia na temacie xixatushki. wtedy wazyłam 78 kg. nie przerazic sie. :D
http://forum.dieta.pl/forum/viewtopi...=asc&start=420
e, nie ma się czego wstydzić, ja przy wadze 76 wyglądałam duużo grubiej,
a to zdjęcie na tle słonia to dobry efekt hihi
ładna jesteś, ale nie poznałabym ciebie, gdybym nie wiedziała że to ty, długie włosy, opalona, ja też chcę mieć takie włosy!!!!!!!!!!
A strój faktycznie fajny :)
Córcia przefajna jest :)
A ja pewnie zaraz znowu obiad przypalę
jak chcesz się trochę pocieszyć to ci wyśle zdjecia znad morza z zeszłego roku, tragiedia to była z moją figurą
ale tylko na maila umiem,bo ja to tak trochę na bakier jestem z kompem
i tylko trochę umiem obsługiwać
Podaje: zakrzewscy1@wp.pl, chetnie obejrze :D Musze zmykac po córe do przedszkola. Na razie :D
wysłałam , mam nadzieję, że dotrą te które chciałam bo ja super zdolna jestem jak chodzi o komputery hehe :lol:
odezwe się potem bo zaraz zmykam na korki
Kitola dotarły!! Masz ślicznego bobaska :D Na tym ostanim zdjeciu to nogi strasznie szczupło wyszły, ale reczywiscie mało cie widać. Ale buzie masz śliczną. Fajnie wiedziec z kim sie rozmawia,hihi :wink:
Peszymistyn dzieki. Jak bedzemy sie w tym roku plazowac to zdjecia wysle też. Sama sobie porównam, hehe. Ladnie to tak w pracy baki zbijac? :twisted: Wazne żeby w pracy było miło :D :wink:
Jak to miło jak jest ciepło i słonko świeci a mnie nic sie nie trzęsie, nić nie wylewa, nic mnie nie ściska, a z tyłu nie mam dodatkowej belki, heh , no naprawde miło :D :D
ja mam wszystko a nawet za dużo he he :lol: 8) :roll: :twisted:
odważę sie na piercing w wardze czy nie...oto jest pytanie... :wink:
hmmmm...kochana, a czy ty rezygnowałas? :wink:
Peszymistin ja to chyba mam zepsutą wage, bo rano było równiuteńko 67, a po super lightowym obiedzie było równo 68. Nie wiem co za czort mnie na tą wagę wepchnął. Ale humorek i tak ok.
Yasminsofija skromnie powiem , że też się sobie podobam, a ostatnio to cała, nie tylko twarz :lol:
masz rację z tym ubieraniem się wiosną, ja teraz to się przebieram chyba z sześć razy dziennie, bo nie mogę się zdecydować, we wszystkim fajnie wyglądam. I oponki nie mam :lol:
Przed chwilą wrąbałam pęczek szczypiorku, nie wiem co mnie napadło, ale nie moglam przestać go jeść. Ale takie warzywka jem bez oporów żadnych, zdrowe i mało kalorii, lepsze to niż czekolada :lol:
a jak tam oddech po szczypiorku???? :lol: choc ja tez go uwielbiam :wink:
oddech ??
nie wiem, ja nie czuję, a już dzisiaj nie wychodzę z domu, więc prawdę mówiąc wali mnie to, mąż nie narzeka, a teściowa przynajmniej nie będzie się zbliżać. tylko jej przeszkadza jak pojem czosnku cebuli albo szczypiorku. :evil:
zabawnie :lol: to chuchnij specjalnie 8) ja tak robię, jak chcę zdenerwować siostrę he he :wink:
:lol: , e tam, dzisiaj mam zbyt dobry humor i nie będę go sobie psuła komentarzam teściowej, już i tak wystarczająco cierpi kiedy ja cokolwiek gotuje, bo ja uwielbiam czosnek, wprawdzie granulowany ale i tak w całym domu pachnie. A ona nie znosi czosnku i jest cała chora jak ja tak solidnie przyprawię coś. A że ona mieszka u góry, a ja na dole, to zawsze wszystkie zapachy idą do góry. hehe :lol:
a to dobre :!: mój tato uwielbia czosnek, mama nie za bardzo, ja tak sobie, ale szczypior, zwłaszcza swieżutki uwielbiam, poza tym, czosnek jest zdrowy :roll:
A ja moje drogie uwielbiam i czosnek i szczypiore i dymke. Juz jest swiezutka wiec nakupie i ze wszystkim ja bede jadła. :twisted:
Xixa witam sedecznie! Pewnie sie odwazysz , bo ty szalooona dziewczyna jesteś :!: :D
Ech złosliwe z Was bestie :twisted: Kitola a często tak przyprawiasz? :twisted:
Peszko -własnie a kiedy ty rezygnowałaś :?: New energy na wiosne?? To dobrze , bo po tej koncówce zimy wszystkie troche zdołowane byłysmy.
a mi sie strasznie cwiczyc dzis nie chce.chyba wiec nie bede bo robienie czegos na siłe na niewiele sie zda. I tak sie dzis nachodziłam :D No, zobacze jeszcze.
No i po kolacji , malo tego było...
Dałam się nabrać reklamie w tv i jem rano i wieczorem platki fitness, ale nie będe jadła tylko tych, bo za drogo, jeszcze kupię jakieś muesli. Glupia ta dieta, wiem, ale może choć trochę ta waga drgnie. Zreszta ja lubię płatki, a pomiędzy jakiś obiad lekki.
Czosnek uwielbiam świeży, nie przełknę smażonego, dlatego do potraw dodaję granulowany, bo ten jest dobry. Cebuli znowu nie zjem świeżej, tylko smażoną albo duszoną, a szczypiorek mam pyszniutki w ogródku i wyjadam go sobie ze smakiem , mniam mniam
Dzisiaj trochę pocwiczyłam , aż jestem z siebie dumna, bo ja do ćwiczeń to nie bardzo umiem się zmusić. :lol:
Yasminsofija coś nam się posty rozmijają,
ja wszystko doprawiam czosnkiem nawet jajecznicę, warzywa, ryż kasze, jedynie płatków śniadaniowych nie...
Heh cos na sie z tematu chat zrobił :D Kitola ja lubie podsmazyc swierzy czosnek na oliwie a na to daje mieso, wtedy wszystko przechodzi aromatem czosnku. Ostanio zaczęłam uzywac kostek knorra czosnkowych i dodaje je do wszystkiego nawet do sałatki albo do mrozonych warzyw. Je jaki aromat wychodzi :roll: mniam. sos czosnkowy HEINZ-a lubie do pieczeni naprzykład albo do grilowanego mieska.
ja kiedys nawet kaszę potrafiłam czosnkiem przyprawiać, a nawet cebulą :shock:
oj yasmin, chyba masz racje - raz się żyje, odważę się, muszę tylko popytać o jakis dobry salon...uuuu...juz sobie wyobrażam...jak w reklamie...umięsniony facet o wytatuowanym ciele, z ogromnym narzędziem do piercingu...już mam dreszcze :twisted: ale kusi mnie to...lubię też wizyty u dentysty he he :twisted:
To dobrze mówie że szalona z ciebie dziwczyna :D :D
A ja lubie kasze z czosnkiem albo z cebulka. :wink: :twisted: To dziwne?? :D
:D ja uwielbiam kaszę w każdej postaci i każdy rodzaj, z wszelkiego rodzaju dodatkami. Mogę ja też jeść samą suchą (ugotowaną oczywiście). Nie mogę myśleć o kaszy (powtarzam to sobie 20 razy, to podziała), bo jak w przypadku zająca z czekolady będę o niej myślała przed zaśnięciem i planowała jak sobie zjem ile, z czym, jak już skonczę dietę i nie będę mogła zasnąć. To cholerne jedzenie żyć mi nie daje, spać nie daje...
xixatushka a gdzie chcesz ten kolczyk mieć?? ja nie wiem czy bym sobie przebiła coś innego niż ucho, ale za to bardzo mi się podobają tatuaże, ale ja tchórz jestem i nie zdecyduje się. :oops:
Kitola to ty niejesz kaszy na dieie teraz? Ja zjadam bardzo często z warzywami albo z gotoawanym mieskiem , mniam.
Jakoś tak boję się zjeść tej kaszy, bo wiem że nie będzie to kilka łyżek tylko cała torebka, poczekam aż schudnę, i tak dziw, że odważylam się jeść chleb i płatki. Jakoś , pomimo calego mojego rozsądku, nie mogę się przekonać do węgli w diecie, cały czas mi się wydaje, ze nie schudne jak będę je jeść.
Paranoja, błedne koło , mam już dość tej diety i odchudzania :roll:
a to niedobrze. Powinnas jeśc własciwie wszystkio tylko pewne rzeczy rzadko i w małych ilosciach. A ja kasze jeczmienną jem . Wiesz jak robie? Wsypuje do miseczki ( takiej ceramicznej)9 trzy łyzki kaszy, zalewam goraca wodą i chwile czekam. Póżniej ja do mikrofali i grzeje i elegancko sie gotuje . do tego jakies warzywa gotowane i pyszny obiadek jest.
:D przekonałaś mnie, chociaż trudno nie było :)
jutro do obiadku zrobię sobie kaszę, nie jęczmienną, bo nie mam, ale za to uwielbiam gryczaną, Kuba też lubi to sobie zjemy na pół. Problem jest tylko z Adamem, bo jemu trzeba, kurde, osobno ryż ugotować, bo on gryczanej nie tknie....
Coś okropnie niedobrze mi jest, muli mnie jakoś, uee, chyba ide spać.
Dobranoc życzę :)
:lol: :lol: :lol: :lol:
Peszymistin rozwaliłaś mnie tym słoniem, całkowicie
teraz już naprawdę spadam spać
Peszymistyn ponad dwadziescia nowych postów dzi9s, troche liczyłam :twisted: Fajne jest uczucie nowej mnie , prawda? A co nam wychodzi takl samo , bo juz sama n ie wiem...
kitola to smacznego zycze :D :!: :!:
Dzień dobry kobiałki :P dzis próbuje przetrwac bez słodkiego, hehehe.
Kasza nie jest zła, ale ja cos nie jadam, mimo, że lubie - niestety jak juz gotuje sobie obiad to wole warzywa i mięcho, niz warzywa i kasze. W sumie ostanio jadłam makaron ryzowy - pychota.
Pozdrawiam ;) i miłego, słonecznego dnia
witajcie kobitki :!: :D Słonko pieknie świeci aż sie życ chce i wogóle jest pieknie. Ja mam dzis pracowity dzień, całe mieszkanie sprzątam wiec troche kalorii spale. Dzis juz nie odpuszcze ćwiczeń. Taką mi ochote na tą kasze że dzis sobie zrobie. a dawno nie jadłam.
Peszymistyn ja tez mam sól ziołowa i tez lubie niapomidorki, ogórku i nawet serek posypać, pychota. A ostsnio zakochałam sie w kiełkach, rzodkiewki, rukoli, i takich mieszanych. Pyszności :D
Agalicht trzymam kciuki za wtrwanie. U mnie juz dziewiaty dzień. Super :D
Dobra ide po zsmatke i pronto :wink:
Tamara - to mi tą kaszą też smaka narobiłaś
przez dwa dni nie mogłam wejść na forum, a opowiastra jest super.
czy mogłabyś mi wytłumaczyć jak się linki wkleja.
muszę już spadać - chcę wziąść urlop w przyszłym tygodniu i nadrabiam wszystko, żeby nie mieć zaległości
pa
:D
witam :)
Yasminsofija ja też miałam dzisiaj ambitne plany wysprzątania domu, ale coś mi się nie chce, na razie załatwiłam sypialnie, może sprzątne kuchnie do porządku jak Kuba zaśnie.
Dzisiaj na obiadek kasza , kapusta kiszona i kotlet sojowy. Może jest to osobliwe połączenie, ale w moim wykonaniu zawsze pyszne, bo ja po prostu świetnie gotuję, i to jest głowny problem, jak ugotuje coś to mi zawsze tak bardzo smakuje, ze czasami sama zjem wszystko, zanim Adam wróci z pracy :wink: (ale te czasy już minęły, teraz się kontroluję).
I jestem po Pawełku smietankowym, ale wierz Ci takie sztresy, że normalnie szok, bosh czemu inni sie przejmuja rzeczami, których ich nie dotycza, a przy tym wkurzaja innych czyli mnie :evil:
Mnieszcze sie w limicie i musze zacząć jeśc po te 1200 kcal, bo mi spodnie leca strasznie :P
Eh kuźwa mać - brzydziej rzucac mięsem nie będe, by Was nie zdegustować.
Jutro nie jem słodyczy tj nie tkne - czeka mnie kolacja w restauracji chińskiej to nie będe limitu nabijać.
A ja sie ostatnio na obiad zajadam:
- serek z Piątnicy
- jajko ugotowane
- pomidor
- rzodkiewka
- szczypiorek
do tego chlebek Wasa i pyszny obiadek w pracy. Niestety na codzien nie wiem co to normalny obiad tak jak np. Yasmin i może przez to czasem dojem słodyczem. Jedno wiem, że zgubne dla mnie jest jedzenie na noc, więc Pawełek był teraz czyli juz go pewnie spaliłam ma tylko 216 kcal.
Pozdrawiam ;)
witam
a ja spaliłam na całej linii, jest dopiero poludnie a mnie dopadł taki atak obzarstwa, ze kurde lodówka już jest pusta, na szczęście prawie nic w niej nie było.
Jak to jest z tym piciem dużej ilości napojów, ja się staram pić, ale mam już dość, nie mogę z domu dalej odejść bo non stop mi się chce sikać. A nie piję zbyt dużo, maks. 1,5 litra. Nie lubię dużo pić, a to latanie do kibla jest trochę uciążliwe...
Oj dziewczyny co ja widze? Same smutne miny? Nie wolno. Dzien taki cudny a wy marudzicie.
Agalicht mam podobny stres z ludzmi którzy przjmuja sie sprawami innych a które ich nie dotyczą. Wkurzające to jest jak nie wiem co :evil: . a ja trzymałam mocno te kciuki , ale pół loda dziś zjadłam , po córce. Wiesz od tego głownie dojadania po dziecku przytyłam. A to skórka od chleba a to pół talerza zypy itd. Teraz mam psa wiec on konczy :wink:
Peszymistyn poradze ći to samo co Ty mnie. Przestań sie ważyc. Albo waż sie raz na miesiąc, byle nie przed @. Efekty przynajmniej widac a człowiek sie przejmuje jednym małym pół kilo.
Kitola ja tez często siusiam, tez dużo pije i wody i skow i herbat. A właśnie coś ty takiego pozreć mogła?? No pochwal sie. :D
Ewuniu ja wklejałam linka tylko raz - jesli chodzi Ci o to przekierowanie na temat- Podopowiedziała mi to Pris pare stron wczesniej. Poszukam i podam ci linka do strony. A adresy to po prosty kopiujesz do odpowiedzi i one same pózniej wychodzą. Jej nie umiem tego lepiej wytłumaczyć. :(
Wiec to jest przepisa na kodowanie. Dla ciebie ewuniu :DCytat:
Zamieszczone przez pris
Ta alergia mnie dobija ... To jedyna wada wiosny :cry: :evil: a psik :!:
hehe na zdrowie Yasmin ja tez alergiczka,więc czekam az przestanie pylić to co mnie uczula. Dobrze, że nos zagojony, bo byłaby maskara jakbym kichła z miesiąc temu :evil:
Pociesz sie, bo jeszcze ten typ łazi w kółko po pokoju, ej gadasz z kims, a ktos Ci wiecznie przełazi - wkurzające to jest. Jeszcze jutro i wolne, wolne, wolne.
No lody sa zdrowe białko, witaminy z grup B. A mój Pawełek to magnez :P i mnie zamulił na długi czas, poza tym chyba to lepsze niz ciastko :D
Zaraz - w sumie to juz zbieram sie na angielski w końcu.
Pozdroofki ;) a psik :P
Wiesz Agalicht dla mnie tez zgubne jest jedzenie na noc. No i słodkie . ale w sumie to juz raczej wyeliminowałam i jedno i drugie. Ja naprawde czuje sie duzo lżej jak tego słodkiego nie jem. zreszta czekolada tez jest dla mnie czynnikiem uczulajacym, wiec nie powinnam ze względów alergicznych.