Wczoraj było bardzo ciężko ale odniosłam małe zwycięstwo )) 900 kcal czyli norma )))

bałam się bardzo, bo zwykle po takim dniu jedzenia co popadnie był kryzys i kolejne dni obzarstwa, na czym konczyla sie kolejna dieta i zaczynalo jojo. No nic dziś znów wstałam pełna energii i chęci do życia )))) jednak lekkie jedzenie pełne witaminek to podstawa dobrego samopoczucia ))

ps. dziewczyny jak myslicie co zalożyć na ślub na sukienke na ramiączkach (bede druhna wiec plaszcz odpadł niestety)

ps 2. dlaczego nikt mnie nie odwiedza ? ((((