Hm... nie wiem, co to za dieta....
Ja postanowiłam nie stosować żadnej konkretnej, wieczorem układam sobie menu na dzień następny i staram się tego trzymać. Zobaczymy co przyniesie taka metoda
Największy problem mam z systematycznym jedzeniem. Przy dzieciach, pracy nie potrafię jeść o wyznaczonych porach, bywało, że w ogóle nie jadłam np. obiadu, bo nie miałam czasu. Z tego co wiem, to nie powinno się rezygnować z posiłku, zgodnie z zasadą "mało a często" Acha, i nie wyrabiam się z 5-cioma posiłkami dziennie, to dla mnie za często