Witajcie dziewczyny
Postanowilam do Was dołączyć, bo zdałam sobie sprawę, że łatwiej mi będzie walczyć z moim "obcym" (czyt. tłuszczem) w gronie osób takich jak ja.
Mam 31 lat, dwoje dzieci, męża i pracę. Acha, no i jeszcze ponad 20 kg nadwagi i BMI 32 Taki jest mój dorobek życiowy Do niedawna ważyłam ok. 70 kg, ale niedawna ciąża zrobiła ze mnie potworka.. W sumie ciąża ma swoje zalety : urodziłam ślicznego dzidziusia i rzuciłam palenie
Od dziś walczę sama ze sobą. Tak postanowiłam i już. Moja zmorą jest nieodwzajemniona miłość do słodyczy. Co prawda, staram się nie przesadzać , ale rozwodu z nimi sobie nie wyobrażam
Zwykle zjadałam tak 1500 - 2000 kcal dziennie, od dzisiaj postanawiam 1000. Może to coś da....
Wierzę, że uda mi (nam) się tym razem Sprzedajcie mi proszę jakieś mądre rady (już sprawdzone).