o tak byłam twardzielka póki nie trafiłam dziś do teściowej na obiadek
był tak pyszny ,ze zjadłam 3klopsiki zapiekane żółtym serem + zupkę buraczaną zabielaną śmietaną (strasznie tłusta) a potem skusiłam się na czipsy
oto i moja silna wolna , motywacja ... gdzie jesteście ?
gdzieś uciekły a ja zostałam o zgrozo bez wyrzytów sumienia
a za to bardzo szczęśliwa
paradox