Troszkę was poodwiedzałam i w końcu trafiłam do siebie ;)
Wczorajszy dzień minął spokojnie. Z kaloriami nie mam póki co problemu, ciągle dieta zachowana :) Na obiadek był kalafiorek z sosem pieczarkowym, mniam mniam. A dzisiaj będą warzywa na patelnie (bez tłuszczu) + rybka (też bez tłuszczu :D)
Środowy odpoczynek od stepperka bardzo się przydał, bo wczoraj jak na niego wskoczyłam, to ćwiczyłam jak szalona. W godzinkę natuptałam ponad 3 tys. kroczków :D. Puls przed tuptaniem 65 a po 115, spora różnica :D. Trochę jednak kolana na tym ucierpiały, ale zakwasów brak. Zobaczymy czy dzisiaj, aż tyle poćwiczę. Na kilku stronkach na necie czytałam, że lepiej co 2 dzień. Sama nie wiem, co znajdę coś na ten temat to inna opinia.
Koczkodan – dzięki za wizytę :) chyba za ciekawie to u mnie nie jest, bo za dużo osób mnie nie odwiedza :D. Niby wszyscy zapracowani :wink: