Oby ta kolejna dieta była naszą ostatnią ;) ale za to skuteczną :D
Mam wrażenie że moje odchudzanie bedzie trwało wieczność, ale przecież musi się w końcu udać ;)
Wersja do druku
Oby ta kolejna dieta była naszą ostatnią ;) ale za to skuteczną :D
Mam wrażenie że moje odchudzanie bedzie trwało wieczność, ale przecież musi się w końcu udać ;)
Dziekuję za wsparcie :!: :!: :!:
Marg jak tam minal dzien ? Mam nadzieje ze humorek lepszy niz rano ;)
pozdrawiam goraco i trzyma kciuki
Pimbolinko - dzień minął upalnie. W pracy mam chyba ze 40 stopni, jeszcze trochę i się wykończę. Dobre strony tego są takie, że w taki upał nie chce się jeść ;) Chyba mi się już trochę żołądek skurczył, bo dzisiaj cały dzień mam wrażenie, że jestem najedzona.
Na razie załamanie chyba mi nie grozi, tylko muszę się pozbyć nawyku codziennego ważenia :( chcę się ważyć tylko w czwartki, bo wtedy zaczęłam dietkowanie. W ten czwartek po ważeniu schowam wagę wysoko na szafę :D
Pozdrawiam gorąco i dzięki za odwiedziny. Pomysł w szafą i wagą super - chyba też tak zrobię.
Marg co do wagi to ja bym tez codziennie na nia stawala ale mam ja w domu rodzicow wiec co drugi/trzeci tydzien bede sie wazyla :)
ale wiem jak to korci! A co do goraca to fakt jesc sie nie chce ale to i lepiej dla nas :P
pozdrawiam cieplutko
Hura :!: udało mi się wywalczyć włączenie klimy. Co prawda to stary rupieć i głośno chodzi ale przynajmniej można jakoś pracować (ze 3 stopnie mniej niż wcześniej :lol: ).
Wczoraj za mało zjadłam, wiec dzisiaj zrobiłam szczegółowy plan posiłków. Muszę pilnować 1000 kcal dziennie.
Na zewnątrz parówka ;)
JA się będę ważyć też wtedy gdy będę u rodziców 8)
Nie mogę sie doczekać pierwszego ważenia, mam nadzieje, że wskazówka ruszy w lewo :oops:
pozdrawiam :)
no z twoim zacięciem innej możliwości nie ma :D
chyba, że lunatykujesz w nocy do kuchni :lol:
Ja tam się cieszę, że jest tak gorąco :wink: Może się troszkę tłuszczu wytopi :D :D :D :roll: :roll: :wink: