-
hejo, hejo,
dzięki za odwiedzinki na moim podwórku :lol:
Dobrze ci idzie i tak trzymaj, nie poddajemy sie i walczymy, po prostu robimy swoje,
Moja waga stoi, ale i tak bedę robic to co do mnie należy, czyli walczyc o siebie i swoje ciałko, a co ono też jest wazne i nie musi sie chowac pod tłuszczem, czas na zmianę garnituru...Będziemy laski, ale nie musimy sie głodzić, musimy jeść, żeby nam nasz organizm w końcu zaufał i powoli oddał te nadprogramowe tłuszczyki...
Dzisiaj troszkę u nas przyjemniej, ale duchota straszna, widziałaś w nocy pioruny??, waliło, że hej, 8)
osobiście wolę takie ciepełko, niż zimno, bo jak jest zimno to zaraz mi sie chce jeść, jedzenie rozgrzewa, zwłaszcza słodkie, więc lato jest błogosławieństwem.
Widzę że jesteście rozrywkowi i lubicie towarzystwo i imprezki i spotkanka i kaweczki i ploteczki... ja też tak mam pełno znajomych, pełno ludzi wokół, pełno imprez pełnych ciasteczek i dobrego jedzoneczka, ha ... ale mnie to cieszy i widzę, że ciebie też, tylko dyscypliny nam trzeba,,, ostatnio sobie wymyśłiłam, że będę się przyglądac chudym koleżankom co jedzą :wink: i muszę przyznac że to samo co ja tylko bez dojadania później i bez słodkich rzeczy i jak zaspokajają głód to przestają sięganie, a ja moge tak sięgać do stołu ciągle i później ciągnąć za sobą swój żołądek, :shock: Trzeba brać dobry przykład i zacząć stosować...
Pozdrawiam AgaB
-
Witam Cie serdecznie :D
Po pierwszę gratuluje utraconych kg! ah jak ja wam wszystkim zazdroszcze :roll:
P drugie dziękuje ze odwiedzinki i za wsparcie:) ja za Ciebie również trzymam kciukasy - no bo razem łatwiej:)
Pozdraiwam i miłego dzionka :D
-
pozdrowionka i miłego dnia życze.
A to chęc sięgniecia po coś oo jedzenia ciężko opnaować ... ale da się!
-
jak pieknie Ci sie watek rozrasta!
i oczywiscie gratuluje zrzuconych kiloskow!
dobrze wiemy ze to tylko woda ale czyz to pieknie nie wyglada na suwaczku?
widze ze swietnie sobie dajesz rade, mimo tropikalnej pogody i aktywnego zycia towarzyskiego:D
wazyc sie codziennie po prostu nie mozna, bo mozna oszalec. juz to swego czasu przechodzilam, potrafilam dostac szewskiej pasji jak przytylam 200gram... niczemu to nie sluzy,raz w tygodniu idealnie.
ciezka droga przed nami, ale warto w koncu raz na zawsze sie pozbyc tego balastu!
sciskam
-
Na poczatek witam wszytkich! To moj pierwszy post na tym forum, mimo ze czytalam Was juz jakis czas temu.
Gratuluje zrzuconych kilogramow i trzymam kciuki za nastepne a wierze ze beda :) Trafiłam dzis naTtwoj watek i dziekuje Ci bardzo, bo zmotywowal mnie do ponownej walki :)
-
Dziewczyny bardzo dziękuję za odwiedziny i kciuki ;)
Dzisiaj mam zwariowany dzień, który już w zasadzie się skończył, bo jest prawie 23:00, a ja mam jeszcze masę rzeczy do zrobienia. Jutro mam test z angielskiego a poliglotką niestety nie jestem, więc muszę się trochę pouczyć. Zachciało mi się na stare lata :lol:
Jutro po 14 będzie w pracy chyba luźniej, więc wpadnę na dłużej :) i oczywiście do was też pozaglądam ;)
pozdrawiam serdecznie i życzę miłej nocki
-
Marg75 ojojoj to niezły dzień
Trzymaj się. :wink:
-
No i dwa tygodnie dietkowania zleciały szybciutko. Wynik po 2 tyg. to minus 6 kilosków :) (mam nadzieję, to nie sama woda :D)
Waga od razu po ważeniu powędrowała do szafy i wyciągnę ją dopiero za tydzień. Mam nadzieje, że ubędzie mi przez tydzień chociaż kilogram. Pokusa codziennego ważenia jest tak silna, że chyba trudniej będzie mi omijać szafę z wagą niż lodówkę :lol:
Zaczynam rozglądać się za stepperem, bo ponoć dobrze robi na nogi i pośladki a to mój najgorszy horror.
pozdrawiam cieplutko :)
-
Gratuluję 6 kilo - ja mam tyle po 6 tygodniach :shock:
-
No proszę! Super efekt - fajnie :lol: . Gratuluję!