Hej Awi
Ciąża to niestety nie zbyty łatwy okres, jeżeli chodzi o trzymanie diety
U mnie najgorsze były 3 pierwsze miesiące. Do końca 1 trymestru miałam potworne mdłości (nie wymioty), na które działało tylko jedno – NON STOP JEŚĆ
No i cały czas mieliłam buzią, co się odbiło szybko na wadze, bo w pierwszym trymestrze przybyło mi prawie 4 kg a powinno zero
Jak mdłości minęły to już było łatwiej . Całą ciąże prowadzę dziennik kalorii i regularnie kontroluję wagę. W 2 trymestrze przybierałam po 1 kg na miesiąc, a w trzecim trochę mniej (ostatnie 3 tyg. tylko 0,3 kg). Od początku założyłam sobie, ze nie chce przytyć więcej niż 11 kg, więc jak na początku waga za dużo poszła w górę to potem bardziej się pilnowałam. Staram się planować posiłki na cały dzień. Mój limit w ciąży to 2000 kcal, rozłożonych na 5 posiłków (początkowo było 1600 co jakiś czas oddawałam po 200). Oczywiście wpadki się zdarzają (rodzinne imprezki, święta, grill), ale przed ciążą jadłam max 1000 kcal i dawałam radę, więc przy 2000 można poszaleć . Staram się jeść zdrowo, żeby maleństwu niczego nie brakowało i chyba jest OK., bo synuś rośnie w brzuszku tak jak trzeba .
Przed ciążą zgubiłam w ciągu pół roku prawie 36 kg i nie chciałabym tego zaprzepaścić. Mam nadzieję, że po porodzie szybko wrócę do wagi z przed ciąży, czyli magicznych 79 kg i z czasem dalej będę gubić tłuszczyk .
Mam nadzieję, że i Tobie uda się w miarę pilnować