Strona 6 z 164 PierwszyPierwszy ... 4 5 6 7 8 16 56 106 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 51 do 60 z 1633

Wątek: Jado i myśli nieuczesane...

  1. #51
    jado jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    26-07-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Szane dziękuję za poparcie mojej tezy.

  2. #52
    Dorota_18 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-04-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Jado nie zamartwiaj się tak,przecież dużo ćwiczysz a to jest ważne.Też lubie żółty serek Miłego dnia!

  3. #53
    jado jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    26-07-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Uaaaaa, o i już ziewam
    Dobranockowo

  4. #54
    Guest

    Domyślnie

    Jado, jestem już z powrotem Dzięki za wsparcie. Doprowadziłam się do porządku i dzisiaj już jestem MM pozytywna.
    Co do żółtego sera, to oddałabym za niego wszystko, i powiem Ci, że jak miałam takie tygodnie, że prawie nic nie jadłam, to serka żółtego sobie nie odmawiałam choćby dwa plasterki do pomidorka. Mniam... Poza tym jak się nie je cukru, to można sobie zjeść żółty serek, tak myślę.

    Buźka

    FLEUVE

  5. #55
    Neszta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    21-06-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Jado, na Montim serwuję sobie duże ilości żółtego sera, np. kilka grubych plastrów. Oczywiście bez węglowodanów o wysokim IG, czyli bez chleba. I chudnę. Więc nie miej wyrzutów sumienia!

  6. #56
    Dorota_18 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-04-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Jado gdzie się podziewasz?Chyba nie rozchorowałaś się przez tą ulewe?

  7. #57
    jado jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    26-07-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Hmmm, wszystko wygląda jak sinusoida.

    Jak jednaego dnia spalanko i jedzonko wychodzi dobrze to następnego dnia fatalnie...
    Brak mi... no właśnie czego mi brak
    Zastanawiałam się na tym i nic konkretnego do głowy mi nie przyszło.

    Chyba wiem czego mi brak SIŁY WOLI , BODŹCA DO DZIAŁANIA , TAKIEGO KONKRETNEGO I SOLIDNEGO KOPA W ......(miejsce, gdzie się kończą plecy).

    Dorotka pytała się czy się nie pochorowałam? Tak jestem chora, chora na duszę
    Tak mnie dusza boli , że i ciało też cierpi

    A teraz czas na sen te kilka godzin żywej śmierci...

  8. #58
    szane jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-04-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Jado

    Z tą sinusoidą masz rację, nawet po dłuższym czasie zmagań ten efekt wraca.
    Czase idzie pięknie i radośnie, czasem przychodzą dni gorsze lub wręcz fatalne.
    To jedak nie powód do wpadania w pesymizm i czarne myśli
    Przecież pracujemy nad tym, żeby się zmienić, nie tylko żeby schudnąć, żeby zdrowiej się odżywiać, ale i nad tym żeby spojrzeć na siebie inaczej
    Nie jak na bezwolną kupę sadła, ale jak na człowieka , który wie czego chce i potrafi o to walczyć
    Potrafi pokonywać trudności zewnętrzne i wewnętrzne. Nic to , że często padamy na pyszczek, że nieraz upadki są bolesne. Trzeba się pozbierać, wstać i maszerować dalej . Trzeba patrzyć na cel i do niego dążyć
    Nie trać go z oczu Jado , a wygrasz napewno
    Trzymam za ciebie , wierzę, że przegnasz ten pesymistyczny nastrój na cztery wiatry
    Uśmiechnij się do siebie i świata
    Pozdrawiam cię optymistycznie

  9. #59
    kaczorynka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    18-07-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Jado,trzymaj się ,to nic ,ze masz wpadki ,najważniejsze nie poddawać się ,iść na przód , nie wolno sie zatrzymywać ! Wierzę ,że dasz radę!! Ja wczoraj o mało nie pożarłam lazanii,ledwo co wytrzymałam,ale myśl o tym ,że muszę zdać relację w moim pamiętniku spowodowała ,że szybko się rozebrałam i poszłam spać, teraz wiem ,ze gdy mnie dopadnie chęć obżerania się ,muszę zrobić coś co mnie od tego odwiedzie ,myję wtedy zęby ,ćwiczę ,idę na spacer z dzieckiem ,jadę na zakupy,siadam do komputera,robię pranie ,sprzątam ,a gdy jest wieczór, idę spać i staram się nie siedzieć do póżna,itd. Jak narazie to działa,jestem dzisiaj 6 dzień na dietce BIKINI,czuję się świetnie,zjadłam śniadanko,ćwiczyłam i zaraz idę na basen.SERDECZNIE CIĘ POZDRAWIAM I ŻYCZĘ WYTRWAŁOŚCI!!!!!

  10. #60
    jado jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    26-07-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    DZIEWCZYNY DZIĘKUJĘ ZA SŁOWA WSPARCIA


    Życie wg mnie to wielki trójkąt. I jeśli wszystko jest OK , to na szczycie tego trójkąta powinnam być ja . W rzeczywistości to ten trójkąt stoi odwrócony i jego podstawa jest na górze.
    Nigdy nie byłam mocna z algebry i geometrii , ale wydaje mi się , że zgodnie z prawem fizyki taki trójkąt runie....więc moje życie jest nierealne do utrzymania, ono runie.

    - i co dalej? Już nie jest tu tak ładnie

Strona 6 z 164 PierwszyPierwszy ... 4 5 6 7 8 16 56 106 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •