No niestety w środku dnia praca mi nie pozwala na ćwiczenia.
Ale jestem już na dobrej drodze. Wczoraj prawie wstałam rano na basen. Wieczorem późno jednak wróciłam i już nie miałam siły poćwiczyć, ale byłam 40 minut na spacerku z moim boksiaczkiem, także coś tam z tego ruchu zaliczyłam.
A poza tym trzymam się mocno i już planuję jadłospis na pooczyszczający weekend. Trochę rozpusty, ale bez przesady.
Jeszcze 18 dni.
Zakładki