Zawsze mnie to zastanawia, jak ogromnym brakiem kultury i wyczucia muszą się cechować tacy ludzie. Ile razy ja w życiu się nasłuchałam i napatrzyłam, jak kościste i szczupłe dziewczyny narzekają, że przytyły 2 kilo i muszą koniecznie schudnąć, i o tutaj - wskazując wystające talerze biodrowe - o tutaj właśnie mają 10-cio centymetrową warstwę tłuszczu! Matko.. Żebym ja im nie pokazała co to jest tłuszcz.

Co do siłowni, to nie wiem, czy ostatnio przypadkiem nie wyrzuciłam, ale poszukam i tak - jak swego czasu chodziłam, to dostałam program dla kobiet, był całkiem fajny. Bo to tak dawno było, że już nic z tej wiedzy mi w głowie nie zostało niestety .

A z tym znajomymi to głupia sprawa, niby ktoś jest Ci bliski, a jak przez jakiś czas pomilczycie, to potem się robi tak dziwnie.. Za to bardzo lubię moją najdawniejszą przyjaciółkę - czasem i przez miesiąc albo dwa nie mamy ze sobą w ogóle kontaktu, a potem któraś do drugiej zadzwoni i gadamy przez godzinę . Niemniej o znajomości trzeba dbać i Ivett ma rację, trzeba inicjatywy z obu stron.

Życzę dietowego tygodnia i uśmiechu
C.