Pokaż wyniki od 1 do 10 z 10

Wątek: Ale Królik! Ale Walka!

Mieszany widok

  1. #1
    ale_krolik jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-02-2015
    Mieszka w
    Lublin
    Posty
    10

    Domyślnie Ale Królik! Ale Walka!

    Cześć Wam!
    Nazywam się Ola, osiemnaście wiosen za mną, spora walka przede mną. To tak w skrócie.
    Jestem tutaj, jak wszyscy, żeby zawalczyć na nowo o siebie i dostać ogromnego motywacyjnego kopa na rozpęd.
    Od dziecka byłam pulpecikiem, jednak nigdy mi to jakoś wybitnie nie przeszkadzało - nie miałam czasu na zajmowanie się sobą, bo od dziecka działałam na wielu płaszczyznach. I teraz praktycznie nie ma mnie w domu, bo jak nie szkoła, to dodatkowy język, harcerstwo, zespół muzyczny, spotkania z przyjaciółmi, podróże...
    Wiecie, jak to jest. Żyję na 120%.
    A teraz postanowiłam, że będę żyła na 150%, bo chcę coś zmienić w swoim życiu. Na lepsze oczywiście!
    Oprócz tego, że systematycznie mam zamiar uczyć się języków obcych, chciałabym też poprawić swój wygląd.
    Mam 175cm wzrostu i jakby to powiedzieć - jestem proporcjonalnie gruba
    Wiem, że to śmiesznie brzmi, ale tak jest. Symetryczna ze mnie dziewczyna.

    Dzisiaj jest dla mnie szczególna data - zaczynam odliczać do wycieczki. Szkolna to szkolna, ale zostało do niej 100dni. Nie wiem, ile uda mi się osiągnąć, nie wiem, czy cokolwiek coś zmienię, ale zawsze warto spróbować, prawda?

    Także, uwaga!
    DZIEŃ 1. Zakończony sukcesem!
    Poćwiczyłam 30min z SugarPop i jest super. Dodatkowo kilka kilometrów przemaszerowanych.
    Jest super. Będzie jeszcze lepiej

    Trzymajcie się i mam nadzieję na motywacyjnego kopa powitalnego!

  2. #2
    nika14 jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    01-06-2008
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    690

    Domyślnie Odp: Ale Królik! Ale Walka!

    Hej, 100 dni to dużo. Jesteś jeszcze młoda, to najlepszy wiek na zrzucenie kilogramów, pamietam jak ja w tym wieku -4 lata temu schudlam z 82 kg do 65. To jest ten czas, kiedy chormony sie stablizują i co tu duzo mówic jest latwiej walczyc o piekne ciało
    100 dni to duzo to ponad 3 miesiące. Patrząc perspektywicznie, jak będziesz chudnąc w zdrowym tepie około 3 kg miesięcznie,to do wycieczki możesz schudnac 10 kg. Oczami wyobrazni już możesz widzieć tę pieknę chwile, jak waga pokażę 10 kg mniej. Najważneijsze to ruch, zdrowe żywienie , woda i przedewszystkim nie zagładzanie sie , żeby metabolizm nie spowolnił . Będę trzymąć kciuki i zaglądać Pozdrawiam

    cel na 31 marca: 68 kg
    Tutaj walczę o zdrowsze ciało:
    Nowa ja- zdrowsza ja

  3. #3
    ale_krolik jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-02-2015
    Mieszka w
    Lublin
    Posty
    10

    Domyślnie Odp: Ale Królik! Ale Walka!

    DZIEŃ 2 (wczoraj)
    Jedzeniowo ok. Grzecznie, bez wyskoków, bez słodyczy, w odpowiedniej ilości. Zjadłam chyba 5 posiłków. Nie czułam się w ogóle głodna. Jednak miałam tyle zajęć, że na aktywność fizyczną nie miałam kompletnie siły. Padłam wieczorem jak trup.

    DZIEŃ 3
    Samopoczucie tragiczne dzisiaj mam cały dzień. Czuję się bardzo słabo psychicznie. Może to przez tę pogodę? Sama nie wiem... Pogrzeszyłam troszkę jedzeniowo, bo zjadłam pasek czekolady i dwa rafaello - jesienna depresja na wiosnę?
    Jednak przemogłam się i zrobiłam 55minut ćwiczeń. I czuję się chyba troszkę lepiej, choć to nie jest to, co być powinno.
    Aktywność:
    5-Minute Flat Belly Ab Workout Clas FitSugar
    30 - Minute Class FitSugar (zrobiłam 20min, bo strasznie mnie znudziło)
    Victoria Secret Workout - 10min (niezłhy wycisk, głównie na nogi)
    Także jak na mnie - całkiem sporo.


    @nika14 - dziękuję za odwiedziny i wsparcie, doceniam

    Mam nadzieję, że jutrzejszy dzień będzie dużo lepszy od dzisiejszego...
    Cel do 10.06.2015r.


    A to kiedyś...

  4. #4
    ale_krolik jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-02-2015
    Mieszka w
    Lublin
    Posty
    10

    Domyślnie Odp: Ale Królik! Ale Walka!

    Od zawsze przy moich wielkich planach na realizację marzeń pojawiają się czarne chmury.
    Tak jest i teraz. Za dużo problemów nawarstwiło się w tym okresie, odbierając mi jakąkolwiek chęć do życia.
    Jednak nie można popadać w marazm, szkoda życia na to. Dlatego po przerwie (mam nadzieję, że już ostatniej) ruszam ponownie do walki o nową siebie. O marzenia, zaufanie, akceptację.
    Jutro dzień pierwszy. Czy podołam? Zobaczymy. Mam jedynie nadzieję, że będziecie trzymać za mnie kciuki, bo to motywuje najbardziej na świecie!
    Cel do 10.06.2015r.


    A to kiedyś...

Tagi dla tego wątku

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •