-

Joluś, już u siebie pisałam, ale jeszcze tutaj, na wypadek gdybyś nie miała czasu tam przeczytać
młody powiedział, że cierpliwie zaczeka na pakuneczek aż do Waszego przyjazdu
całuję mocno i życzę zdrówka
-
Witajcie dziewczyny
Czuję sie coraz lepiej,tylko osłabiona jestem.Dzisiaj po raz pierwszy od czwartkuwyszłamzdomu -na krótko,ale zawsze to coć i zaczerpnęłam powietrza.Za oknem prawdziwa wiosna-nawet roślinki zaczynaja się budzić do życia
cieszę sie,ze jest ciepło,ale normalne to nie jest i coraz wiecej ludzi choruje na grypę
Oby tylko zima nie przyszła na Wielkanoc
Dzisiaj weszłam na wagę i zobaczyłam kilogram na plusie-tak sie skończyło 4 dni leżenia i jedzenie tego co reszta rodzinki
.......muszę zaraz suwak zaktualizować
Choroba pomału sie cofa,wiec trzeba zacząć dietkować.Oby siły szybko wróciły i żebym mogła ćwiczyć
-
Jolu, jak dobrze, że już wracasz do zdrówka!
A to, że jesteś osłabiona, to normalne po takiej silnej infekcji 
Kilogramkiem się nie przejmuj, wyzdrowiejesz, wrócisz na dietkę i zgubisz :P
Pozdrawiam Cię bardzo gorąco i życzę przyjemnej środy! :P
-
Kochane moje czuję sie z dnia na dzien lepiej,chociaż pewno dojście do siebie zajmnie mi jeszcze z kilka dni
Jutro napisze wiecej-dzisiaj mąż ma jeszcze wolny dzień więc chcemy ten czas spędzić ze sobą,bo jak wróci do pracy,to malo go bedziemy mieli dla siebie
Od jutra wracam na dietkowy szlak-trzymajcie znowu kciuki
Buziaki dla Was
-

Joluś, cieszę się, że coraz lepiej się czujesz
dbaj o siebie, żebyś jak najszybciej mogła przyjechać do Wawki
pozdrawiam cieplutko
-
Pozdrawiam serdecznie i zdrówka życzę 
i wiosennego motylka przesyłam
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
-
Jolu trzymam kciuki za powrót na dietkę 
dobrze ze wracasz do zdrowia!!
miłego dnia z Męzem
buziaczki
-
-
O ranyyyy...a Lunka się rozchorowała 
...dobrze, że już się lepiej czujesz...ta pogoda jest bardzo zdradliwa, łatwo coś złapać niedobrego...
...Wracaj szybciutko do pełnego zdrowia, bo wiosna chyba już u nas zostanie i szkoda chorować
gdy jest tak ładnie 
Pozdrawiam cieplutko
-
Nadal jestem jeszcze słaba i siedze w domu,ale jest dużo lepiej
Nerki przestały bolec,tylko kaszel jeszcze trochę męczy.Zaczęłam dietkowac-dzisiaj skonczyło sie na 1396 kaloriach-troche za dużo,ale...jakos tak wyszło
Chcę dalej być na diecie z ******i,ale na razie nie mam jak wyjśc na dietkowe zakupy.Chcę jeszcze ze 2 dni w domku posiedziec,a moi panowie za bardzo na dietkowych produktach sie nie znają-takie rzeczy wolę sobie sama kupować
Niestety nie ćwiczyłam,bo jeszcze sił brakuje,ale zaczne od poniedziałku

Lecę dalej buszować po Waszych wątkach
Staram sie jak najwiecej zaległości nadrobić w czytaniu i zostawić u Was chociaż malutki slad swojej obecności

Buziaki
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki