-
Lunko....
wiem że czujesz sie trochę rozczarowana...
ale nasze ciałko to nie przetwórnia...
nie da sie osiagnąć celu w mngnieniu oka jak na taśmie produkcyjnej...
chyba musisz dać sobie trochę wiecej czasu na przystosowanie się do sytucji...
zresztą sama wiesz, że na pewnym etapie odchuzania kiloski niestety nie lecą już tak szybko jak na początku :(
serdecznie Cię pozdrwiam, trwaj dalej wytrwalea w końcu dobrniesz do celu :D to tylko kwestia czasu i pytania kiedy to nastpi..bo o to że DCi się uda to jestem spokojna :D
mam nadzieje ze ten wstrętny ból juz sobie poszedl i ze juznigdy nie wróci :!:
buźka :*
-
Lunko...słoneczko...
Już Ci mówiłam, zeby mąż zrobił Ci masaż a Ty nic :wink: :) nawet nie spróbujesz.
A waga napewno ruszy, jesteś konsekwentna w dietkowaniu, nie możesz się załamywać.
Trzymaj i nie popuszczaj :wink:
Dzieki Ci za trzymanie kciukasków.....bardzo mi pomogły :wink:
Cmoaski gawiazdeczko.
-
Witaj Luno :lol:
Jak zdrowko?Mam nadzieje ze juz lepiej.Odpoczywaj :lol:
Spokojnej nocki :lol:
-
Witaj Jolu :) nadrobilam juz Twoj wateczek...wiem jaki to bol pleckow...Mam nadzieje ze sie lepiej czujesz...Waga sie nie martw...te ostatnie kiloski najciezej zgubic...zobacz ile juz osiagnelas... :) Wpadam do Ciebie zaladowac akumulatorki... :) Pieknie dietkujesz na SB...ja sie tez dolaczam... :) Buziaczki :)
-
Witaj :D
Życzę dużo zdrówka i miłego dnia :D :D :D
-
Witam cieplutko :D :D :D :!:
Dziś czuję się lepiej,chociaż zobaczymy później,bo najgorzej rwie po południu :cry: :!: Dziś waga pokazuje tyle co w poniedziałek czyli 70.5,nie drgnęła ani o deko :cry: :!: Czyli pierwszy tydzień Sb to jak dla mnie....tylko -1 kilo.a może aż - 1 kilo bo ostatnie tygodnie to waga albo stała jak zaklęta,albo pokazywała na plus.Dołowanie się już mi przeszło-pomogły mi w tym jak zawsze wasze posty.DZIĘKUJĘ :D :!: :!: :!:
Przedłużam I Fazę o tydzień licząc od dziś.Mój organizm jest czasem zwariowany i musi sie przyzwyczaić do nowej dietki.Mam nadzieję,że zrobił to przez miniony tydzień i nie sprawi mi niemiłej niespodzianki w następny poniedziałek :!: :!: :!:
Wczoraj było:
:arrow: uduszone na odrobinie oliwy 2 cebule z 1 jajkiem
:arrow: galaretka b/c 250 ml.
:arrow: pieczony dorsz + duża porcja kalafiora
:arrow: galaretka jak wyżej
:arrow: pęczek rzodkiewek+ pieczona pałka z kurczaka bez skóry
Picie to 3.5 litra-jakoś mnie ostatnio "suszy"-zaczął się okres grzewczy i ciagle chce mi się pić.
Ajaczko,Stello,Agemko,Colacaro,Izarko,Bello,Anikas ku,Katharinko,Triskell,Rewolucjo,Emkr,Saccharine dziękuję Wam za wsparcie .Jesteście kochane :D :!: :!: :!: :!: :!: :!:
-
Pozdrawiam dietkowo Lunko, trzymam kciuki za wagę, aby w końcu ruszyła.
-
Hej Kochana lunko, ruszyłao to najważniejsze
U mnie spadek duży ale to początek więc pewnie normalne.
I tak jesteś SUPER i jestem dumna z Ciebie że sie nie poddajesz. Wklejam Ci moje przepisy by uprzyjemnić Ci SB
Przesyłam moc pozytywnej energii
Podaje :
1. Spagethi: białe części pora kroimi na cieńkie paseczki , blanszujemy we wrzątku i odcedzamy
Sos : Na odrobinie oliwy czosnek, cebula, oregano, przyprawy, po chwili grzyby ( ja miałam z lasu ) trochę wody, pomidory pokrojone i troche przecieru (najlepszy taki z kartonika), mieszać aby sie nie przypaliło, doprawić i pychotka
2. Zapiekanka śledziowa ( JAk ktoś lubi śledzie )
Kalafior pokroić na płaskie części, na chwilke wrzucić do wrzątku osolonego, wyciągnąć niech stygnie. Śledzie Matias pokroić w kostkę, cebulę w krążki.
Naczynie żaroodporne, bądź zwykły płaski garnek co go można włożyć do piekarnika smarujemy cieniutko pęzlem zamoczonym w oleju i układamy najpierw kalafior, pieprzymy 2 kro[le sosu sojowego, potem śledzie i cebule układamy , pieprzymy ( najlepsza jest mieszanka 3 ostrych pieprzy ) na górę resztę kalafiora, pieprz , sól, sojowego sosu odrobinkę i do piekarnika 180 stopni na 1 może troche dłużej, po pierwszych 10 minutach podlać troche wodą. Ja to robię pod przykryciem choć nie dokońsa szczelnym
3. Papryczki : przekrojone, wydrążone układam na blaszce , wypełniam farszem :
ugotowna pierś z kurczaka przemielona + uduszone grzyby moga być pieczarki z cebulką + poszatkowana zielona pietruszka, doprawić , wymieszać , napełnić, każdą papryczkę przykryć serem light i zapiec
-
Lunko, ja też popycham tą wagę z całej siły, niech znikają z niej wreszcie te ostatnie kiloski, które masz do zrzucenia.
Mocno ściskam i miłego kolejnego tygodnia plażowania :)
-
Myślę, że ta waga robić Ci test. A ty jej pokaż, że z Tobą nie wygra. Nie poddawaj się. Przecież już widzisz metę. Czy byłaś kiedyś tak blisko?
Mam nadzieję, że ból przejdzie zupełnie.
pozdrawiam
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...9ea/weight.png