-
. mission:impossible? e tam (: . (nowa walka od str. 61!!!)
Tak więc...
Byłam już tutaj, nawet dobrze mi szło, ale zaczęły się Święta, później przyjechała przyjaciółka i dietę szlag trafił.
Ponownie wita wszystkich My-nights, czyli jednym krótkim słowem Monka.
Założyłam nowe hasło ponieważ:
a) nowe życie, nowy profil,
b) Monika nie pamięta hasła - -'
Jest źle... Jutro mam zamiar w końcu wejść na wagę i zobaczyć, ile to zdążyłam przytyć (zapewne te głupie 83 powróciło, jak nie lepiej
). Ale to nie o samą wagę chodzi. Zaczynam po prostu odczuwać bardzo silną nienawiść do samej siebie, szczególnie do swojego ciała. To może się źle skończyć (depresja, czy coś).
Straciłam praktycznie apetyt. Nie mam ochoty na jedzenie, ale wmuszam w siebie cokolwiek, by nie przecholować w drugą stronę. I tu dzieje się rzecz dziwna. Kiedy nie jem (na siłę), to nie czuję aż takiego głodu, ale kiedy już np. zrobię sobie kanapkę, to wszystko mi mówi "jeszcze, jeszcze!" i robię kolejną... Jak to możliwe, no j a k?
Nie chcę popełnić tego samego błędu co ostatnio, czyli drastycznie ograniczyć pokarm, ale co mam zrobić, jak sam fakt jedzenia mi zbrzydł:/
Jak ktoś chce zobaczyć to coś, czyli mnie to zapraszam tutaj... W sumie, nie wiem po kij to założyłam, ale na razie niech sobie pobędzie. Oto Monka
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] :/
Na dziś kończę... Na razie nie czuję się źle z tymi ok. 800 Kcal, ale wiem, że prawie na pewno niedługo zaczną się kłopoty...
Jak to ktoś kiedyś powiedział, ja mam po prostu pecha...
Dobranoc Wszystkim i jeszcze raz witam ponownie i przepraszam za długą nieobecność...
Zaczynam nowe życie...
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki