Ja oficjalnie zaczełam w poniedzialek, a potem kazdego nastepnego dnia, bo rowniez mi nie wychodzi :/ Wieczorem glod jest najwiekszy i jak widac silniejszy ode mnie:/ Zrobilam sobie przerwe i ponownie zaczynam w weekend. Ide do szkoly, wiec mam nadzieje,ze nie bede miala czasu myslec o jedzeniu, a kiedy wroce pojde wczesniej spac zeby mnie nie korcilo. Jesli mi sie uda to w poniedzialek zaczne jesc czyli bedzie mi latwiej liczyc tygodnie do końca
Niestey nie mam zadnej metody na przetrwanie tych 2 pierwszych dni, jednak mimo wszystko mam nadzieje,ze ci sie uda. Zycze powodzenia. Sobie również
Pozdrawiam



LinkBack URL
O LinkBack
Odpowiedz z cytatem
Zakładki